Czas troche odświeżyć temat.
No więc ostatnio z 'ROCKA i gitarowego brzmienia' to słucham dwóch zespołów głównie. Jeden hałasuje, drugi uspokaja. Ten pierwsza, to The Unseen, taki,że tak powiem troche mocniejszy Anti-Flag.Wiadomo nie tak upolityczionyn jak AF,co zresztą wydaje się być niewykonalne. Głównie przesłuchuje ich najnowszą płytkę- State of Discontents, ale i wcześniejszą- Explode(nie mylić z Explosion) również nie pogardze. Ostre acz przebojowe granie. Nawet na koniec cover Roling Stonsów jest, jeśli sie nie myle.
Tu macie próbke ich możliwości
The Unseen-Force Fed
A tu dla porównania Anti-Flag(również polecam, jeśli nie znacie)-
Anti-Flag- Death Of A Nation
Drugi zespół to już zupełnie inne granie, którego do końca zdefiniować nie potrafie, zresztą już tyle mu gatunków przyporządkowywano,że można sie pogubić.Pewnie najłatwiej byłoby powiedzieć Indie. Mowa o Dead 60's, w UK podobno już rozgłos zdobyli , wiec może ktoś zna.
Tak zeby było wiadomo o czym rozmawiamy, choć ja wole płyte jako całość.
Dead 60's-Riot Radio



