Najlepszy film jaki widziałem to "Czas Apokalipsy" (1979). Film ten dla niektórych może wydawać się ciężki, jednak dla mnie jest kinowym arcydziełem. Ta produkcja ma już swoje lata ale po raz pierwszy ujrzałem ją 2 lata temu. "Czas Apokalipsy" ma swoisty klimat grozy i tajemniczości, który wciągnął mnie bez reszty. Film powstał na podstawie "Jądra ciemności" Conrada, jednak tutaj tłem jest wojna w Wietnamie. Wietnam jest naprawdę tylko tłem, gdyż film nie opowiada o wojnie - jest to wątek poboczny. "Czas Apokalipsy" pokazuje niezwykłą sylwetkę psychologiczną człowieka znanego pod nazwiskiem Kurtz. Dominuje motyw ciemności i śmierci. Filmu tego z pewnością nie mógłbym nazwać arcydziełem, gdyby nie wspaniała gra Marlona Brando i Martina Sheen'a. Oprócz nich w filmie wystąpili m. in. Harrison Ford i Robert Duvall, a więc obsada naprawdę świetna. Charakterystyczny klimat "Czasu Apokalipsy" sprawił, że film oglądałem z niezwykłym zaciekawieniem od początku do końca. Produkcja ta, której reżyserem jest Francis Ford Coppola, oraz wspaniale wykreowane przez aktorów postacie kapitana Willarda i Kurtza wywarły na mnie niezwykłe wrażenie.
Film ten został uznany za dość kontrowersyjny, jednak nie ze względu na treści, ale sposobu w jaki zostały przedstwaione. "Czas Apokalipsy" skłania do refleksji na temat istoty wojny, ludzkości i śmierci. Polecam.



