Książki - recenzje

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post autor: bagg » 20 sie 2006, 0:22

Przed chwila skonczylem czytac ksiazke, ktora sprawila mi najwieksza przyjemnosc z dotychczasowych 'zaliczonych' przeze mnie dziel. Ksiazka, ktora tak poruszyla moja wyobraznie, ze zastanawialem sie, ktory z moich przyjaciol zostanie moim consigliere, a ktoremu poswiecic moje regimy. Zmienila tez troche moj poglad na swiat. Na pare rzeczy patrze teraz przez zupelnie inny pryzmat. Ta ksiazka jest oczywiscie Ojciec Chrzestny Mario Puzo. Film jest wyybitny, ale ksiazka jest jeszcze lepsza(co powoli staje sie regula). To po prostu trzeba przeczytac. Nie chce zdradzac fabuly, ktora i tak pewnie wszyscy znaja dobrze z filmu. Ale niesamowita przyjemnoscia jest odkrywanie zalet Dona Corleone, nowych ekscesow z zycia Sonnyego czy metamorfozy Freddyego i Micheala. Teraz zabieram sie za 'Ja, Klaudiusz', a najblizszym czasie zamierzam przeczytac 'Mistrza i Malgorzate'. Jakies jeszcze propozycje na lato dla mnie ktos ma ?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”