Dziś z kumplem zwiedzaliśmy Sobie piękne miasto Tychy, no i weszliśmy do najbliższego sklepu jaki był, bo chcieliśmy kupić coś do picia, bo troszkę grzało słoneczko. A tam pewna starsza pani...czyta co się znajduje na półkach - lupą...

PS. Jeśli jest to Kogoś babcia z góry przepraszam



