Czy w czorajszym meczu Lecha z Cracovia był spalony przy 4 golu dla KOLEJORZA. Niestety na stadionie powtorek nie ma i nie wiem czy okrzyki łysy ch.. były nie na wysrost. choc i tak pan z łysina nie dostosował sie jeszcze nawet do poziomu OE. i druga sprawa czy był faul w srodku na pilkarzu Lecha przy akcji Cracovi z ktorej padła bramka.
Co do samego meczu to dla mnei z wysokosci nowej dziw brała obecnosc na prawej Zająca. Dla mnie zero przydatnosci. Podobnie Zaki w lini napadu to dla mnie bład Smudy. A juz zaciag w naszej lini defensywy dwójki z Amici to porazka na całej lini, nie wliczajac lidera naszej druzyny Wasilewskiego, ktory ewidentnie wali w króla. Moze go lepiej na prawej pomocy ustaiwc, badz dac szanse wreszcie Kikutowi.
Swietne wejscie Baka Wachowicza i z 0-3 na 3-3 az dziw bierze dlaczego Lech potrzebuje stracic juz nie 2 a 3 bramki aby zaczac grac....



