Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post autor: ATI » 20 sie 2006, 18:05

Manchester United efektownie rozpoczął swój sezon. Już dawno Czerwone Diabły nie zaczęły sezonu w takim stylu. Zwycięstwo 5-1 może na prawdę wzocnić morale zespołu. Być może to co w ostatnich sezonach było naszą bolączką czyli początki sezonu odejdą już w niepamięć.

Teraz pora na ocenę spotkania. Już po 19 minutach prowadziliśmy 4-0. Warto zauważyć, że przy każdej z bramek swój udział miał Wayne Rooney. Wpierw dośrodkowywał jednak ostatecznie osystował Giggsy. Potem zmusił przeciwnika do strzelenia samobója. 3 gol to po prostu strzał na omal pustą bramkę. 19 minuta - fantastyczna asysta przy bramce Ronaldo. No i 2 połowa piękny strzał po wspaniałej asyście Wesa Browna. I ktoś mi teraz powie, że Wazza nie jest geniuszem :?: :lol: Od razu widać, że zespół jest głodny gry oraz sukcesów.

Generalnie wypadało by pochwalić cały zespół wszyscy spisali się bardzo dobrze. Trochę szkoda pechowej samobójczej bramki Rio Ferdinanda, ale chyba nikt go za nią winić nie będzie. Został po prostu trafiony piłką w głowę. Osobami, które warto jednak wyróżnić oprócz Shreka są Ronaldo oraz Evra. Cris znakomicie ciągnął akcje skrzydłami i strzelił efektowną bramkę. Szkoda tylko, że później nie wykorzystał okazji sam na sam, ale mecz ten potwierdza, że jest on jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się dla mnie Patrice Evra. Francuz rozegrał swój najlepszy jak do tej pory występ w barwach United. Jego wślizgi były wręcz fenomenalne. Widać było, że już się przyzwyczaił do gry w Anglii, bo w kilku ostrych sytuacjach nogi nie cofnął. Dlatego brawo dla Francuza. Jak tak dalej pójdzie do Gabi może już nie być pewny miejsca w pierwszej 11. Oczywiście pochwalić trzeba Giggsa za asystę. Świetnie grał Scholes. Z około 30 metrów po potężnym uderzeniu piłka trafiła w słupek. Nawet O'shea zaliczył dobry występ w środku pomocy. Na moje słowa uznania zasłużył również Sir Alex Ferguson. Szkot wykazał się ogromną konsekwencją dzisiaj. Na lewej obronie wystawił Evre, który pokazał mu, że warto na niego stawiać. Następnie na jakieś 25 minut wpuścił Parka za Giggsa dając mu szansę do gry. Koreańczyk pokazał, że jest piłkarzem niesamowicie walecznym, ale w moich oczach naszym lewym pomocnikiem na tą dekadę będzie Kieran Richardson.


A teraz podsumowując. Oby nasze Czerwone Diabły w kolejnych meczach grali równie dobrze jak dziś, a wtedy Mistrzostwo z pewnością wróci na Old Trafford.

Wróć do „Anglia”