Wisła-Korona 2: 0
W pierwszej połowie KOrona grała całkiem dobrze , mogliśmy nawet strzelić bramkę po główce Golańskiego i strzale Sasina , ale Wisła też miała okazje gdyby piłka nie odbiła się od Golańskiego był by gol . W II połowie Wisła już zdecydowanie przeważała , nie stworzyliśmy groźnej sytuacji , gole dla WIsły padają po ogromnych błędach kieleckiej defenzywy , najpierw nie upilnowali Brożka , potem w Radovanovic strzyelil bramke mimo tego ze byl jedynym pilkarzem Wisly w polu karnym , a pilkarzy Koronz wokol niego bylo chyba z 5 ...



