Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 21 sie 2006, 14:35

Nie spodziewałem się aż tak udanego początku w wykonaniu Red Devils. Stawiałem 3:1, a Diabełki dołożyły jeszcze dwie bramki. To było boskie. Wynik mówi sam za siebie. Jeśli w następnych meczach piłkarze będą okazywać taką radość z gry, ambicję, zgranie i przede wszystkiem imponującą formę, będziemy mieli wiele satysfakcji. Świetnie zagrał Evra, co mnie cieszy. Może w końcu zacznie grać na poziomie, na którym nam wszystkim zależy. Brawa dla Crisa, który imponuje formą. Widzieć Scholesa, który powrócił w wielkim stylu po kontuzji to coś nieopisanego. Zabrako trochę szczęścia, a Anglik mógłby się cieszyć ze zdobyczy bramkowej. Rewelacyjne zawody rozegrał Ryan. No i w końcu nasz napad. Saha, który miał swój udział przy trzech golach jest we wspaniałej dyspozycji. Razem z Wazzą świetnie sie rozumieją i myślę, że będą postrachem ligi. Wierzyłem i nadal wierzę w Louisa i mam nadzieję, że już niedługo nikt nie bedzie mówił, że te ponad 12 milionów funtów szterlingów zostało wydane na nieudacznika. Brawo LOUIS :!: I oczywiście Man of the match - czyli Wayne Rooney. Jak świetnie zauważył ATI, Anglik miał udział we wszystkich golach strzelanych przez United. Wazza był wszędzie.

Impionująca forma na poczatek sezonu bardzo mnie cieszy. romantyk - chciałoby się rzec "a nie mówiłem" :]
Oby cały sezon był tak udany, jak ten pierwszy mecz...

Co do Bardsleya i Lee Martina. Oglądałem mecz Rangersów i przyznam, że Martin grał świetnie. Przebojowy, szybki i sprawiający wiele kłopotów Hearts. Giggs może byc spokojny o to, że ma kto go zastąpić. Phil za to grał bezbłędnie i twardo w obronie, choć mało udzielał sięw ofensywie, ale wierzę, że to tylko kwestia czasu, kiedy rozegra się na dobre i będzie współpracował z partnerami. Młodzi Neville i Giggs mnie nie zawiedli :]

Wróć do „Anglia”