A teraz moze troche osobna sprawa: widowiskowosci Juve. Fakt, nie graja zbyt imponujaco, zwlaszcza w porownaniu do meczy sprzed 2 lat czy z pamietnego spotkania przeciwko Ajaxowi w 1996 po ktorym zaczalem wlasnie im kibicowac. Ale pamietajmy ze Capello dopiero do nich przyszedl i mial wiele do naprawienia po porazkach z konca poprzedniego sezonu. A druzyne buduje sie od obrony wlasnie. Tu juz osiagaja sukcesy wiec pozostaje miec nadzieje ze z czasem beda prezentowac coraz piekniejszy futbol, trudno oczekiwac czegos innego majac tak wybornych technikow i ostatnie przyjscie Zlatana... Mam nadzieje ze z czasem znow sie pokaza. Tak wiec jutro remis, przykro mi, Inter



