Na dzień dzisiejszy jesteśmy już nie co mądrzejsi i już na pewno łatwiej dyskutować o szansach poszczególnych zespołów. Otóż na pierwszy rzut oka wyłaniają się dwaj faworyci. Obecny lider Premiership - Manchester United oraz vicelider Chelsea.
Manchester United - Vice mistrzowie Anglii pewnie "zdemolowali" Fulham. Cieszyć może forma w jakiej obecnie znajdują się Diabły. Warto jeszcze dodać, że w składzie nie znalazł się Michael Carrick. Jeśli w kolejnych trzech meczach, w których nie zagrają mózgi drużyny czyli Paul Scholes i Wayne Rooney, Czerwone Diabły spiszą się równie dobrze co w spotkaniu z Londyńczykami to możemy mieć poważne nadzieje na to, że United wróci na właściwe miejsce w Anglii. Ciekawostką może być to, że środowy mecz z Charltonem z tego co mi wiadomo odbędzie się bez kibiców Red Devils. Powodem tej decyzji było uszkodzenie jednego z sektorów na stadionie przez fanów Diabłów podczas celebrowania radości po strzeleniu gola. I w tym meczu właśnie upatruję jak sobie poradzi Cris grając pod 100% presją.
Chelsea Londyn - Mistrzowie Anglii pewnie pokonali drużynę Manchesteru City pokazując tym samym, że nie zapomnieli jak się wygrywa spotkania w Premiership. Essien świetnie się spisał grając zamiast Claude'a Makelele i tym samym wzbudził we mnie smutek, że nie jest on Czerwonym Diabłem. Lampard jak zwykle pewnie. Terry genialnie w obronie. Nawet Robben rozegrał dobry mecz. Piękna bramka Drogby. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że Scheva bramki nie strzelił. Pokazuje to jak trudno gra się w Premiership i nawet tak świetny snajper od razu bramki nie strzelił.
Arsenal Londyn - Kanonierzy mimo remisu 1 - 1 rozegrali na prawdę dobre spotkanie. Zgubiło ich to, że po prostu chcieli wejść z piłką do bramki. Londyńczycy pokazali jednak, że nadal są świetnym zespołem, który w Anglii może się liczyć.
Liverpool - ich występ muszę skrytykować. Ciężko wymęczony remis w spotkaniu z beniaminkiem po bardzo kontrowersyjnym rzucie karnym. Grali zupełnie bez polotu i jakiego kolwiek pomysłu na grę. Jak tak dalej pójdzie to pierwsza czwórka w Anglii NIE dla drużyny z Anfield.
Podsumowując po pierwszej kolejce. Myślę, że walka o Mistrzostwo rozegra się pomiędzy Manchesterem United, Chelsea i Arsenalem. Ciekawie może być również w walce o czwarte miejsce, gdzie Liverpool i Tottenham (brak Carricka od razu było widać) mogą mieć ogromne problemy ze strony Portsmouth, Newcastle, Boltonu i West Hamu United.



