Kto mistrzem w Anglii w sezonie 2006/2007

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 22 sie 2006, 14:55

Jak na moje przeczucie to Chelsea obroni tytuł :P Nie zaprezentowali się zbyt wybornie w meczu z Liverpoolem, ale już na starcie ligi zaprezentowali się dosyć dobrze. Z resztą wynik mówi sam za siebie. The Blues mają skład kompletny i bardzo silną ławkę rezerwowych, co powinno owocować w dalszej fazie sezonu. Nigdy nie byłem gorącym zwolennikiem ani mocnego w gębie Mourinho, ani Romka atomka, no ale jednego pieniądze, a drugiego zdolności trenerskie mogą przynieść kolejny tytuł. I nie codzi tu tylko o dokonane transfery, bo np. Ballack wygląda kiepsko we współpracy z Lampardem i sporo się musi uczyć angielskiego stylu gry i musi się uodpornić na ostre zagrania w nogi, bo nie pociągnie zbyt długo na wyspach :lol:

Manchester zaprezentował się świetnie w pierwszym meczu, jednak czegoś im chyba brakuje, aby zdominować Chelsea. Ciekawe jak z presją w kwestji zdobywania dużej ilości bramek poradzą sobie Rooney i Saha. W końcu ani jeden, ani drugi przez zdecydowaną większość gry w United nie byli tymi najważniejszymi strzelcami, gdyż byli odciążeni przez Ruuda van Nistelrooy'a. Wszystko zmieniło się dopiero w drugiej części poprzedniego sezonu, gdy to Holender popadł w konflikt z Fergusonem :roll: Powinni zająć drugie miejsce na koniec sezonu.

Arsenal ma ciekawy skład, jednak wisi nad nim widmo osłabień. Nie wiadomo czy pozostanie Reyes i niechętny do gry na Emirates Stadium Ashley Cole. Trochę zatem może ucierpieć lewa strona boiska. Tragedji nie będzie, bo przecież świetnie sobie w ostatnim sezonie radził Flamini, jak i w pomocy można ustawić choćby Rosicki'ego czy van Persie'ego. Środek pola jest zatem obsadzony, atak także. Nieco gorzej z obroną, gdzie Kanonierzy wciąż szukają zawodników. Arsenal gra piłkę dość odmienną od tej powszechnie przyjętej na wyspach, co czasem jest plusem, czasem jednak minusem. W pierwszym meczu gra była znacznie lepsza od wyniku, trzecie miejsce powinni jednak wywalczyć, być może powalczą z Man. Utd. o tytuł wicemistrza :wink:

Ostatnim takim stałym faworytem jest Liverpool. The Reds pokonali przed sezonem Chelsea, po świetnej grze. Niźle także wystartowali w lidze. Wydaje mi się jednak, że mogą mieć problemy z nawiązaniem walki z powyższą trójcą. Skład mają mniej liczny pod względem zawodników najwyższej klasy, chociaż przy braku kontuzji nie powinno to stanowić problemu. Piłkę świetnie mogą rozegrać Gerrard z Xabim Alonso, a za asekurację odpowiedzialny może być choćby Sissoko. Liverpool ma jednak jeden mankament. Poza Peterem Crouch'em nie ma odpowiedniego napastnika. Z resztą jak wiadomo i ten nie jest mistrzem gry nogami :roll:

Inne zespoły mogą mieć już spore problemy z walką o Ligę Mistrzów. Być może jednak Boro, czy Tottenham nawiążą interesującą walkę :wink:

Znowu długaśny post :lol: Ciekawe czy fieldy'emu będzie się chciało go czytać :lol: :P

Wróć do „Anglia”