To jest dobre.
Politycy umywają ręce zwalając winę za całokształt polskiej piłki na człowieka, który pracuje w Polsce od dwóch miesięcy.
"Nie awansujemy, bo nie ma młodzieży z polskiej ligi". Po tej fachowej opinii Beenhakker prawdopodobnie zrezygnuje z pracy z reprezentacją. Po odejściu powie: "to wszystko moja wina, powinienem był grać Kaźmierowskim i Janczykiem".



