Bo nie było rywalizacji w tamtych czasach na jego pozycji w ManU!! Był tylko slabiak Kanczelskis czy jakiś inny Poborsky!!RóżA pisze:Zgoda brylancik, ale nie wiem czy widziałeś go za czasów gry w Manchesterze. Tam naprawdę grał znakomicie, zdobywał piękne bramki nie tylko z rzutów wolnych, rozrzucał piłkę z idealną dokładnością a co najważniejsze chciało mu się biegać. W ostatnich latach wyraźnie woda sodowa uderzyła mu do głowy i boisko traktuje bardziej jako swego rodzaju rewię mody, ale to nie zmienia fakty, że zasłużył na tytuł legendy (a właściwie to na razie ikony).


