Pomimo, że od pewnego czasu mówiło się już o tym transferze przyznam, że jakoś nie chciało mi się wierzyć w taki obrót sprawy, a tymczasem włodarze z Mestalla zadziałali i teraz sezon w La Liga będzie jeszcze ciekawszy...
Co do samego Joaquina to czas był najwyższy na zmianę klubu jeżeli chciał jeszcze coś poważniejszego w karierze wygrać, bo Betis nie bardzo gwarantuje w tej chwili (i przypuszczam, że szybko się to nie zmieni) większych sukcesów, a Valencia - przeciwnie. Mają solidny skład, wszystkie pozycje dobrze obsadzone i z pewnością ostro powalczą o to drugie (po Barcelonie rzecz jasna) miejsce w PD


