Widzę, że pośrednio wywołałem kolejną burzę hehe. Ja powiem tak - Capello mi zaimponował pewnością siebie i inteligentnymi odpowiedziami. Już dawno nie czytałem wypowiedzi jakiegoś trenera bez lania wody. Nie bał się np. powiedzieć jak widzi Cicinho czy Baptistę. Trudno mu nie przyznać racji. Może to i granie pod publiczkę, ale jakże przemyślane. Naprawdę nie interesują mnie jego relacje z Del Piero jak i innymi piłkarzami, ważnie jest dla mnie to co on robi teraz w Madrycie. W tej chwili jak pisałem bardzo mi zaimponował, a co będzie później to się okarze. Jak narazie postawienie na Salgado i Cassano wychodzi mu nad wyraz dobrze. M.in. tych dwóch zawodników było skreślanych przed wyborami. Ale to co teraz robi Cassano jest wprost niewiarygodne. W tak krótkim czasie poczynił taki progress, może to i osoba trenera na niego tak wpłynęła, ale kogo to obchodzi? Ważne, że pokazuje sie z bardzo dobrej strony, a w tej chwili Robinho powinien być zmiennikiem Włocha. Niestety obecnie Antonio pokazuje więcej niż Robson, a co ważniejsze gra zespołowo i z porzytkiem dla drużyn, czego nie zawsze można było powiedzieć o Brazylijczyku. Zaraz z pewnością odezwą się jego (Robinho) fani, ale zaręczam wam, że ja też nim jestem i mam nadzieję, że rywalizacja z Cassano wyjdzie mu na dobre.
ps Barca przegrywa 3-0 z Sewillą w Superpucharze Europy. Duma Katalonii gra beznadziejnie podobnie jak i jej wielki as, Ronaldinho. Więc czy musimy się aż tak obawiać gloryfikowanej Barcelony? Najwyraźniej nie i oby słowa Fabio Capello się spełniły.



