Alkoholiko pisze:Bo nie było rywalizacji w tamtych czasach na jego pozycji w ManU!! Był tylko slabiak Kanczelskis czy jakiś inny Poborsky!!
Ale po przejściu do Realu konkurencję już miał nie małą a mimo tego mieścił się w pierwszym składzie
brylancik pisze:Jak grał w Manchesterze to też nie był nikim nadzwyczainym, rzadko strzelał bramki z gry, prędzej z karnych lub wolnych
Bo to raczej nie należało do Jego obowiązków. Ona raczej miał dokładnie zagrać do partnera, przerzucić piłkę na drugą stronę bądź w ostateczności uderzyć. A strzały z dystansu wtedy stały u Niego na wysokim poziomie
brylancik pisze:Ale powiedzmy sobie szczerze że do tych najlepszych piłkarzy dużo mu brakowało zawsze i będzie brakować z biegiem czasu jeszcze więcej
Czy ja wiem. Za czasów gry w Anglii był uznawany za jednego z najlepszych pomocników i chyba wtedy na to zasługiwał. Robił bardzo dużo dla drużyny i nie mówię tu tylko o korzyściach marketingowych



