Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 26 sie 2006, 0:59

Krzysztof Jarzyna pisze:Oczywiscie kiedy Juve wygrywalo, to kibice Juventusu nie pamietali, ze Capello to "falszywy i pazerny zdrajca". Wtedy byl Fabio, bo Fabio gwarantowal tytuly. Kiedy klub pograzyl sie w sportowym bagnie (abstrahujac juz od roztrzasania czyja to wina) i kiedy gosc nie chcial zostac i wegetowac w drugiej lidze, a wybral klub, ktory jest adekwatny dla jego slawy, umiejetnosci i renomy jako trenera, to teraz mozna wyciagac wszystko, co najgorsze i pokazywac, ze jednak od Capello gorszy byl tylko Hitler. Ciekawe podejscie do wdziecznosci, warto podpatrzec, moze sie w zyciu przydac.
Mylisz się Krzysiu ;) Kibice Juventusu nigdy nie przepadali za Capello, co wielokrotnie okazywali. Wygwizdywali, wywieszali niemiłe transparenty itd. Mimo 2 scudetti, Capello nie był lubiany w Turynie. We Włoszech często tacy ludzie nie są zbyt szanowani, jeśli przechodzą do największego rywala. Przykład pierwszy z brzegu- Vieri chociażby, Emerson (obok Capello). Fabio zdobywa mistrzostwo z Romą, po czym 'ucieka z tonącego okrętu' i przechodzi do Juve mimo, że kilka tyg wcześniej deklarował z domieszką ironii, że nigdy nie będzie trenował Juve... A tu prosze, przechodzi do największego rywala Romy, najbardziej znienawidzonego klubu i zdobywa z nim dwa scudetti. Pominę już, że ponownie 'ucieka z tonącego okrętu' :roll: Taki człowiek nigdy nie będzie szanowany we Włoszech przez wielu kibiców, bo oni jednak patrzą inaczej na pewne sprawy. Taka mentalność chyba, szczególnie we Włoszech, aczkolwiek nie tylko. Capello jest świetnym trenerem i chwała mu za to, co osiągnął, ale w Turynie nie był lubiany nigdy. Nie tylko w Turynie, bo wielu tifosich go po prostu nie szanuje, za nazwijmy to- 'przebieg jego kariery' ;) Poza tym kibice Juve nie mają za co być mu wdzięczni specjalnie, bo co osiągną poza dwoma tytuami?? Z LM odpadał 2 razy w żałosnym stylu, przez własną głupotę możnaby uznać, styl był równie żenujący przez 2 lata, atmosfera w klubie do bani itd... Fakt, dwa tytuły i nie da się zaprzeczyć, ale oczekiwania były większe. Mimo to, Capello jest wielkim trenerem. Nie muszę go lubić, ale przyznać to trzeba ;) Życzę powodzenia Realowi pod jego opieką, bo chyba właśnie kogoś takiego było Wam trzeba. Do Turynu nie pasował :P ;)

Wróć do „Hiszpania”