FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post autor: iceald » 26 sie 2006, 11:14

Niggaz pisze:Mnie by zdziwiło, ale nic takiego się raczej nie stanie. Dlaczego miałby odchodzić Jest w dobrym wieku i nadaje się dobrze na zmiennika na prawą stronę. Zawodników, którzy mogliby nawiązać równorzędną rywalizację z Zambrottą jest niewielu.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego według Ciebie Haus ma małe szanse na przedłużenie kontraktu"
Miałem na myśli to, że decydująca będzie forma Belletiego w tym sezonie. W poprzednim wcale nie błyszczał i od wysokiej formy był daleki. Dopiero teraz wydaje się być, jak Sylvinho, w życiowej formie. I jeżeli utrzyma taką (czy tez niewiele gorszą, w końcu nie można cały czas takiego poziomu utrzymać) przez cały sezon :arrow: to nie mam nic przeciw, żeby pozostał w klubie i w następnym sezonie był zmiennikiem Alvesa czy kogoś innego, kto przyjdzie na prawą obronę. Jeśli natomiast miałby prezentować się tak jak cały poprzedni sezon - to chyba lepiej się z nim rozstać. Kwestii Oleguera już nie poruszam, bo chyba każdy z nas ma swoje zdanie gdzie powinien grać :wink: Ale bynajmniej nie jestem jego przeciwnikiem i uważam, że powinien mieć miejsce w drużynie - to solidny zmiennik i może grać na dwóch pozycjach. A do tego Katalończyk i wychowanek 8)

Mecz przegraliśmy zasłużenie, Sevilla była lepsza a Barcelona nie przypominała samej siebie. Nie wiem czy po prostu był to skutek jakiegoś układu gwiazd, karmy czy też zlekceważenia przeciwnika przez Katalończyków, ale Sevilli wychodziło wczoraj wszystko, a Barcy - nic. Trudno się mówi i gra się dalej. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski z porażki i dopilnować, aby nic takiego się nie powtórzyło.
Zaza pisze:I ta porażka dobrze zrobi Dumie Kataloni - zwłaszcza na poczatku sezonu. Nie bedą chodzić z głowa w chmurach
Chyba nic dodać, nic ująć. Szkoda pucharu, ale taki zimny prysznic może tylko wyjść na zdrowie. Lepiej przegrać Superpuchar i mieć dodatkowe ostrzeżenie na resztę sezonu niż nie wyjść z grupy LM :P

Startuje La Liga, trzeba pokazać, że mecz w Monaco był "wypadkiem przy pracy" :arrow: Celto, bój się :twisted:. A jeszcze bardziej niech się boi Sevilla, gdzy przyjedzie na Camp Nou. Coć czuję, że mecz z Sevillą może być w tym sezonie dla wielu ważniejszy niż Gran Derby.

Wróć do „Hiszpania”