Chlopaczek, maestro - byc moze nie dosc dokladnie sie wyrazilem, ale nie chodzilo mi o kibicow Juve w Turynie czy tez we Wloszech, ale tych tu na forum (tez nie wszystkich oczywiscie). Kiedy byly sukcesy nikt go nie wyzywal od najgorszych, kiedy odszedl - wszyscy sobie przypomnieli, ze jest zly. Oczywiscie jest to prawo kibica, nie mniej jednak - zakrawa na pewien paradoks.
Od razu mowie, ze w zaden sposob nie bronie Fabio, bo tylko to, ze jest zwiazany aktualnie z Realem i powiedzial kilka pustych frazesow nie czyni z niego herosa. Ot przedstawilem tylko takie male spostrzezenie.



