Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
stan_mic
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 322
Rejestracja: 17 lip 2005, 20:03
Reputacja: 0

Post autor: stan_mic » 26 sie 2006, 16:07

Na początek sorry, że nie spełniam Twoich próśb, ale sam wiesz... atakujesz mnie, więc muszę na to odpowiedzieć :roll:
maestro pisze:
Hmm... w Turynie to nawet Juve nie jest zbyt lubiane Laughing i mimo nawet tej całej liczby trofeów w mieście kibice wolą jednak Torino Rolling Eyes
Marna napinka, zważywszy, że w ostatnich latach, to Turyńczycy dominowali nad Realem w LM ale to ma takie samo znaczenie w tym momencie, co podział kibiców w Turynie :roll: Było to już wiele razy przerabiane i gdybyś się interesował, wiedziałbyś dlaczego tak jest. Poza tym co to ma wspólnego z dyskusją, którą teraz prowadzimy na temat Capello?? Nie cytuj :roll:
Po pierwsze nie chodziło mi tu o napinkę.
Po drugie to ma wspólnego, że nie wszystkich kibiców trzeba słuchać. Nie wszyscy są przeciwni Fabio, a tylko najgłośniejsza część Tifosi, która nie może pogodzić się z jakimkolwiek pozostawieniem ich ukochanego klubu. Ale oni i u świętego zawsze by coś znaleźli, więc czy warto ich słuchać??
maestro pisze:
stan_mic pisze:Ale czy gdyby odszedł wtedy np. do Milan'u to nie byłaby to ucieczka do największego rywala!? W końcu do kąd miał odejść?? Czego, by nie wybrał i tak zawsze wg Ciebie wybrałby źle! Czy nie jest to chore myślenie??
...
A swoją drogą co by było, gdyby wybrał Lazio Shocked ??
Nie tylko 'wg mnie' ale wg milionów tifosich- wybrał najgorzej jak mógł. Z resztą nie chodzi o fakt odejścia, ale sposób, w jaki to zrobił. Widzę, że nie bardzo orientujesz się ile dla Włochów znaczy Calcio, ile znaczą tacy piłkarze, jak Del Piero czy Maldini. Najpierw musiałbyś to sobie uświadomić, a potem pisać o takim wyborze. Wyobraź sobie, że teraz Raul lub Casillas przechodzą do Barcelony. Raul mówi potem, że wszystkie te sezony spędził w Madrycie tylko dla kasy, a jego miłością jest Barca. Jak zmienia się Twoje zdanie o Raulu?? Może nie jest to najlepszy przykład, nieadekwatny trochę, ale chodzi mi tylko o zobrazowanie tego, co czuje kibic. Czuje się zdradzony. Oczywiście inaczej by się sprawy miały, gdyby Raul odszedł np do Romy, Arsenalu, Betisu czy innego klubu, w normalnych okolicznościach. To jest normalne, nie zmienisz tego, bo tak jest wszędzie i od zawsze. Cieszysz się, dopóki Twój idol gra dla Twojego ukochanego klubu. Kiedy przechodzi do tego najbardziej zienawidzinego przez Ciebie, do klubu, którego on sam zdawał się nienawidzieć przez wiele lat, uwiadamiasz sobie, że on to robił tylko dla kasy i wtedy przstaje być Twoim idolem. W najlepszym przypadku, staje się tylko obojętny. Fakt, wielu, nawet zdecydowana większość piłkarzy gra dla kasy, ale umieją oni przynajmniej zachować twarz. Proszę nie cytować tego fragmentu, bo służy on jedynie jako przykład i próba zobrazowania tego, co czuje 'zdradzony' kibic (nie wiem, czy mi się udało), bo Ty stan_mic, zdajesz się tego nie rozumiec za bardzo.
Przed Juve i Romą, Capello trenował również Milan :P 'Zaliczył' 3 włoskie kluby z czołówki. Chore myślenie?? Może, ale tak właśnie jest na całym świecie. Np Figo, gdy przeszedł do Realu :roll: Tak po prostu jest i kibice patrzą na to inaczej, niż piłkarze. Kiedy ich idol, za którego gotowi są oddać życie przechodzi do najbardziej znienawidzonego klubu, tak właśnie jest. Ba! Juz nie chodzi o sam fakt, że Capello perzeszedł z Romy do Juve (większość ma pretensje o co innego, ale o tym zaraz ;) ), ale jak przeszedł :roll: Poczytaj sobie w jakich okolicznościach opuszczał swoje ostatnie kluby, jakie wrażenie po sobie zostawił. Chłopaczek przytoczył pewne zdanie, na poprzedniej stronie bodaj. Przeczytaj. Albo jak jeszcze będąc w Juve, naśmiewał się z Interu. 'Inter?? to świetna drużyna... Argentyńczyków'- mówił, po czym negociował z Morattim bardzo interesujący kontrakt. Inna sprawa, że nie doszło do porozumienia, ale to też z innych względów, nieistotnych teraz ;) Fabio zabrał też ze sobą do Juventusu Emersona, który z Rzymu pojechał do Brazylii, do dentysty :lol: tak go kusił Juventus :roll: Nie wrócił już do stolicy, tylko prosto do Turynu :roll: Wymusił transfer na działaczach Romy. Jak mają czuć się kibice w takim przypadku?? Pokazali z resztą co czuli, ponoć nieźle mu domek zdewastowali :roll: I jeszcze raz napiszę, Capello nie był lubiany w Turynie i 2 scudetti niczego nie zmieniły. Nie był lubiany z wielu powodów, od traktowania piłkarzy, po wypowiedzi, wręcz obrażające Juventus, jakich udzielał jeszcze trenując Romę.
(Tutaj z góry przepraszam za cytowanie tak dużego fragmentu, ale nie chciałbym, aby coś zostało pominięte)
Co do transferów Raul'a, czy Casillas'a to wyobraź sobie, że już raz coś takiego przeżyłem... Chodzi tu o Luis'a Enrique, który teraz jest jednym z symboli Barcy, a przecież do '96 roku był gwiazdą Real'u i śmię twierdzić, że pokładane były w nim nadzieje nie mniejsze niż we wcześniej wspomnianych zawodnikach. On odszedł, ale nikt nie nazywa go teraz zdrajcą... Ja tak nigdy o nim nie myślałem i myślę, że to fer... w końcu to jego kariera, jego pieniądze i jego życie i żaden kibic nie może mieć o to do niego pretensji. Innym transferem, który mną wstrząsnął był transfer Seedorf'a, który odszedł do jednego z mniej lubianych przezemnie klubu - Inter'u, ale podobnie jak w przypadku Luis'a nigdy nie miałem o to do niego pretensji (mimo, że do dziś uważam go za najlepszego pomocnika świata). Pretensje miałem do kogo innego, znaczy do ówczesnego prezydenta Real'u za dopuszczenie do takiej straty... nigdy do piłkarza!!
maestro pisze:Jesteś fanem ligi hiszpanskiej i inaczej patrzysz na sprawę. Zrozumiałbyś, gdybyś był fanem Calcio. Fani ligi hiszpańskiej 'nic do niego nie mają', ale włoscy tifosi- jak najbardziej i mamy ku temu podstawy. Tacy Panowie jak Capello czy Emerson są w Italii bardzo nielubiani, ale nie dzieje się tak bez powodu. Są Mistrzami w swoim fachu, ale swoim zachowaniem, nie zasłużyli na szacunek w oczach tifosich i możesz mówić co chcesz, ale nie zmienisz tego. We Włoszech, futbol to religia, część życia i tifosi nie lubią, kiedy ktoś im robi takiego 'psikusa'.
To, że jestem kibicem Real'u nie oznacza, że zapomniałem o Serie A!! Wiem o włoskiej piłce dużo więcej niż Ci się wydaje, ale nigdy nie biorę sobie do serca wypowiedzi wściekłych tifosich, którzy próbują tylko odreagować wyżywając się na innych klubach, czy nie odpowiadających im postaciach świata football'u. Mnie interesuje piłka nie śmieszne podchody wściekłych na cały świat kibiców po odejściu ich idoli, którzy zapominają o piłkarzach, trenerach, a myślą tylko o sobie
[/quote]
Lakier pisze:
Hmm... w Turynie to nawet Juve nie jest zbyt lubiane Laughing i mimo nawet tej całej liczby trofeów w mieście kibice wolą jednak Torino Rolling Eyes

Uslyszalo cos dziecko i w to wierzy. Nie wypowiadaj sie o wloskiej pilce dopuki nie bedzie mial o niej zadnego pojecia. W Turynie wiecej kibicow ma Juventus.
Hmm... A może już zapomniałeś lata w któych Juve musiał grać o Superpuchar Europy będąc gospodarzem w... Palermo (siedziba mojego ulubionego Włoskiego klubu), bo kibiców w Turynie mieli (mają) zaledwie garstkę!! Baa!! Nie był to jedyny mecz, który grali dla publiczności w Palermo nie zaś w Turynie.
Doszło do tego, że niemal przesądzony była ich przeprowadzka na stałe na Sycylię, ale wtedy narodził się też chyba pomysł z Olimpiadą i sprawa ucichła (Juve liczył na nowy (czytaj dużo mniejszy) stadion.
Lakier pisze:
stan_mic pisze:Ale czy gdyby odszedł wtedy np. do Milan'u to nie byłaby to ucieczka do największego rywala!? W końcu do kąd miał odejść?? Czego, by nie wybrał i tak zawsze wg Ciebie wybrałby źle! Czy nie jest to chore myślenie??

Mial zostac.

Stan_mic i wloska pilka = [']
Mylisz pojęcia!! kibicowanie Włoskiej piłce to nie kibicowanie ich najbardziej zagorzałym kibicom!! Banda głupków (nie zawsze licznych) z Włoch może ma decydować za mnie, czy za Ciebie o tym czy mam lubić, czy nie lubić Capello!?
Hmm... Ciekawe więc co w Turynie ich tifosi myślą o naszym Bońku!?
W końcu zdradził na rzecz Romy!!

Wróć do „Hiszpania”