Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post autor: Berik » 27 sie 2006, 21:01

Ale zenada po prostu.Real gral wielkie nic :!: Niezle kunktatorstwo. Wszyscy zagrali naprawde slabo, ale najbardziej bylo widac brak zawodnika w typie Zizou.NIkt nie nakrecal akcji.Wszystko wolno, statycznie i bez pomyslu.Kaszana po prostu.
Raul identyczny jak w ostatnich 2 sezonach. Beckham cos tam o dziwo biegal, byl w kazdym miejscu boiska tylko nic z tego nie wynikalo.Ruud taki otepialy, jakby nie wiedzial co robic. Emerson i Diarra tez bardzo slabo.
Bez rozgrywajacego ani rusz. Wszedl Guti, ale nic nie pokazal. Robinho dostal 15 minut i zdazyl sie skompromitowac podajac pare razy prosto do nogi graczy Villarealu.Naprawde Real zaczal zle.Wrecz bardzo zle. Spotkanie ogolem strasznie nudne. Villarealowi remis odpowiadal, Realowi chyba tez.
Bez rozgrywajacego nie dacie rady.Bez woli walki tez.

Wróć do „Hiszpania”