Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Makis » 27 sie 2006, 21:41

Mecz rzeczywiscie nie byl emocjonujacy. Jedyny postep w porownaniu z zeszlym sezonem, to lepsza gra Krolewskich w defensywie, Villarreal zagrazal bramce Casillasa praktycznie tylko strzalami zza pola karnego i przy stalych fragmentach gry. Szkoda, ze Real tez nic w ofensywie nie pokazal :roll: Brak Zidane'a w srodku byl niestety bardzo widoczny. Niezrozumiala byla tez dla mnie zmiana Cassano na Gutiego. Hiszpan nie wniosl do gry kompletnie nic, za to mial duzo strat i niecelnych podan. Villarreal postawil dzisiaj twarde warunki, widac bylo ze przyjechali na SB nie przegrac i to im sie udalo. Podsumowujac, ten mecz pokazal ze przed Realem jeszcze sporo pracy, Ci ktorzy spodziewali sie cudownej przemiany na pewno srogo sie zawiedli. To wszystko nie dziala jeszcze tak, jak powinno. Mimo wszystko nie bylo tak tragicznie i jestem optymista. Fabio ma u mnie duzy kredyt zaufania :D

Wróć do „Hiszpania”