Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 27 sie 2006, 21:55

A co jeszcze mnie zaskoczyło to brak pressingu ze strony Real - bo jak napisałe wczesniej duet Senna - Roman grali piłka na połowie Real a tylko "Cygan" i Momo byli na doskok, a reszta ?. To był jeden z większych braków Real w tym meczu. Bo gdy odebrali by szybko piłke - łatwiej było by grać nawet z kontry. A tak nie miał kto pociągną tego. Nikt z pomocy nie dawał piłek na wolne pole. Raul i Cassano zagrali dobre mecz -szukaki się - Ruud walczył - czesto zastawiał tyłem do bramki. Beckham nic nie pokazał oprócz szukanie fauli na prawą noge :P. Ten mecz by inaczej wyglądał jak by Real strzelił bramke ale to normalne - ciekawi mnie co by było jak by ZLP strzeliła :roll: Bo nawet zmiany Capello pokazał zero ryzywka. Mógł wycować Diarra i wpuscić Gutiego i płynnie przejśce na 4-2-3-1 na "TAK". Może powiedziec że Fabio nie zaryzykował w debiucie ani troche. Fani gwizdali :roll: a to chyba cos mówi. Nie wiem gdzie Orłowski zobaczył ten transparent ale widać że nadal mają prezydentowi zazłe - "Gdzie Cesc Kaka i Robben" :wink: Po stronie Villareal na duży plus duet Senna - Roman - mowa :]

Jak by pkt. przyznawali za remis ze wskazaniem Real ma pkt :wink: Ale to tylko wskazanie za okacje bo za gre należał by sie Villareal. Szczególnie agresywnoście i gre piłka na połowie Realu.

Pozdro !

Wróć do „Hiszpania”