Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 27 sie 2006, 23:00

makis pisze:"Barcelonista" Orlowski
ze co?????? :lol2: :lol2: :lol2:

chyba ze to byl zart, to przepraszam : )
SiKor pisze:niezauważyłem postępu w grze Realu
ja zauwazylem w tym pierwszym meczu jeszcze slabsza gre niz w poprzednim sezonie. toporna, bez pomyslu, pasywna, statyczna, destrukcyjna, zachowawcza, anemiczna, bezbarwna, bez stosowania pressingu, do tego duzo niedokladnosci, widoczny brak rozgrywajacego etc etc

gra Merengues z poprzedniego sezonu przekonywala mnie bardziej niz dzisiejsza gra Blancos

dziwi mnie brak w pierwszym skladzie Cicinho, ktory zaliczyl niezly poprzedni sezon jak na debiutanta z Ameryki Poludniowej i w ofensywie jest o niebo lepszy od Salgado (a w destrukcji IMO graja podobnie). jezeli Real go sprzeda, to bedzie jak dla mnie super : )

wracajac do meczu: dobry mecz Ikera (kilka bardzo udanych interwencji), niezle zagrala obrona, choc nie ustrzegla sie paru bledow. Roberto Carlos z kolei za chamski faul bez pilki (kopniecie rywale) powinien otrzymac czerwo i Real po okolo 20 minutach powinien grac w dziesiatke. bardzo slabo (zeby nie powiedziec fatalnie) zaprezentowala sie para defensywnych pomocnikow: Diarra i Emerson. boska Ziza potrafila mimo podeszlego wieku zrobic przy niekorzystym rezultacie wiecej niz dwojka DM-ow przez caly mecz. mnostwo niewymuszonych strat, nie potrafili znalezc swojego miejca na boisku, dopuszczali do wielu groznych strzalow z dystansu pilkarzy ZLP, ktore o malo co zakonczylyby sie bramka. skrzydla w ogole nie istnialy, w ogole ich nie bylo. Beckham ze swoja umiejetnoscia dryblingu i technika kompletnie nie nadaje sie i nigdy sie nie dawal na skrzydlowego w PD a zagrozenie stwarza jedynie po stalych fragmentach gry. Cassano na skrzydle radzi sobie slabo, bezbarwnie. z przyjemnoscia jako kibic Barcelony patrzylem na gre Raóla na pozycji "mediapunta" - tak jak kiedys powiedzial kuman - kiedy on odejdzie z Realu bedzie mozna na powaznie mowic o tym, ze cos w tym klubie idzie w dobrym kierunku. osamotniony Ruud Van Wood byl w wiekszosci spotkania odciety od pilek i nie wiele mogl zrobic (choc po jednym jego ladnym strzale po ziemi mogla pasc bramka)

kolejna sprawa to zmiany zrobione przez Capello. wydaje mi sie, ze Bestia w ataku zrobilby duzo wiecej niz Gutek w pomocy (Capello chcial zapewne zagescic srodek pola), ktory zagral fatalnie. jeszcze gorzej zagral wprowadzony za Beckhama pol-bog pol-czlowiek Robinho, ktory byl tylez aktywny, co praktycznie wszystkie swoje podania (sic!) kierowal do pilkarzy ZLP

Real gral dosc ciekawa pilke w zasadzie tylko przez pierwsze 10-15 minut. potem prezentowal sie IMO gorzej niz w wiekszosci meczow poprzedniego sezonu rozegranych na SB. gre Villarreal oceniam pozytywnie, biorac pod uwage ze grali na wyjezdzie. w pierwszej polowie oddali kilka dobrych strzalow z dystansu, przez druga polowe nierzadko dominowali na boisku i przy odrobinie szczescia mogli ten mecz nawet wygrac. kilka razy irytowali mnie za to obroncy krotkim wybijaniem pilki z wlasnego pola karnego

reasumujac: to dopiero pierwsze spotkanie, ale mnie trudno sie nie zgodzic ze slowami Manuela Pellegriniego, ktory pytany przed meczem o Real powiedzial, ze ogladajac sparingi nie spodziewa sie lepszego Realu w tym sezonie a bardzo podobnego do tego z poprzedniego sezonu

btw, zauwazylem jeszcze jedna rzecz. w Realu kiedy nie bedzie mogl zagrac na srodku obrony Ramos badz Cannavaro (bo na Woody'ego nie macie co liczyc), beda musialy grac tuzy typu Helfuery, Raula Bravo (ktory dzis spisal sie niezle, ale z mocniejszymi rywalami na ich boisku juz watpie, czy zagra tak dobrze) czy Mejii. w Barcelonie w wypadku kontuzji Puyola badz Markeza, moze zagrac w obronie Thuram, Ula czy Edmilson. roznicy nie musze chyba wyjasniac

reasumujac: dla tych ktorzy uwazaja ze Real po zatransferowaniu kilku niezlych pilkarzy bedzie od razu gral swietnie i bajecznie a kibice szybko zapomna o braku zmiany pokoleniowej ktorej nie zrobil Perez, srogo sie w tym sezonie zawioda. do tego potrzebny jest czas, a takze duzo szczescia we wkomponowaniu zawodnikow do zupelnie nowego (kolejnego juz) systemu (zachowawczego) gry. ja licze na to, ze w polowie sezonu, po sredniej grze Realu Calderon pod wplywem niezadowolenia kibicow zwolni Capello (wg mnie znakomitego fachowca) i przyjdzie kolejny trener typu Svena Gorana Erikssona, ktory bedzie mial "zbawic Real" :lol2:


to tyle ode mnie. napinac sie nie bede, bo jutro gra Barça ; p


Edit: Real zagrał ofensywnie i fani tej drużyny, pomimo kilku mankamentów, mogą raczej z optymizmem patrzeć w przyszłość :o :o :o :o

polecam opis meczu na fioletowej stronce: http://www.realmadryt.com/index.php?co= ... 547&kom=ok
Ostatnio zmieniony 27 sie 2006, 23:25 przez Nurni Flowenol, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Hiszpania”