FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 28 sie 2006, 23:53

Celta Vigo - FC Barcelona 2:3 :mike:

Bardzo niezły mecz generalnie. Sporo bramek chyba zadowoliło postronnych kibiców. Ja jako kibic Barcelony bardzo się cieszę z trzech punktów i trzech bramek na inaugurację sezonu. Zdecydowanie gorzej wspominać będę bramki strzelone przez gospodarzy :roll: Pierwsza połowa oczywiście pod dyktando Barcelony, ale bez klarownych sytuacji. Celta z kolei miała jedną idealną okazję i wykorzystała ją. Druga połowa to znowu dominacja Barcelony + poprawa gry. Zdołaliśmy wypracować sobie sytuacje i wykorzystać je. Skuteczność okazała się kluczowa.

Najlepsi na boisku zdecydowanie Messi i Iniesta. Obaj zagrali zajebiście. Eto'o również bardzo dobre spotkanie. Czasem cofał się po piłkę zbyt głęboko, ale moment w którym odbierał piłkę przeciwnikowi na linii pola karnego Barcelony zapamiętam na długo. Poza tym biegał niesamowicie. Nie odpuszczał żadnej piłki i naprawdę dał z siebie wszystko. Tego właśnie od niego oczekuję. Bramka na 1:1 była bardzo ważna. Wiedziałem, że jak już coś strzelimy to będzie dobrze. Szkoda, że obrona nie zagrała dzisiaj dobrze. Zambrotta mało aktywny w ofensywie. Najgorszy niestety znowu Motta. Eidur wszedł z ławki i zrobił swoje. Tak się zdobywa uznanie kibiców :P

Wynik ogólnie dobry. Najważniejsze są trzy punkty. Gra nie wygląda jeszcze idealnie, ale będzie lepiej.

Tak na gorąco to chyba tyle.

Visca el Barca!

Wróć do „Hiszpania”