Daniel Alves ma nadzieję, że menedżer Liverpoolu, Rafael Benitez powróci do negocjacji z FC Sewillą.
Sprawa brazylijskiego prawego obrońcy przycichła po tym jak odmawiano wielokrotnie sprzedaży zawodnika, a tymczasem zawodnik nie wyklucza możliwości, iż zwiąże się z Liverpoolem w przyszłości.
Alves, pytany przez dziennikarzy o zainteresowanie jego osobą Liverpoolu odpowiadał: „Dopóki okienko transferowe jest otwarte, nie mogę powiedzieć na 100%, że zostanę w klubie.”
„Zostało już tylko kilka dni. Jedyna rzecz jaka mnie martwi to mecz z Levante – wtedy właśnie okienko zostanie zamknięte. Wtedy będziemy wiedzieć jakie decyzje zostały podjęte.”
„Oczywiście tak wielki sukces jak pokonanie Barcelony musi zostać wzięty pod uwagę w moim wyborze.”
„Jestem bardzo szczęśliwy tutaj, w Sewilli i oczywiście nie będzie zaskoczeniem jeśli tu zostanę, ale muszę myśleć o przyszłości mojej żony i córki.”
„Podobne rzeczy miały już tutaj miejsce jakiś czas temu – mój były kolega z klubu, Sergio Ramos, zagrał pierwszy mecz w Hiszpanii, a mimo to odszedł z klubu.”
„Niczego nie możemy być pewni na dzień dzisiejszy.” – zakończył Daniel Alves.



