Trudno mi coś o nim powiedzieć bo nigdy go na oczy nie widziałem ale na pewno jest potrzeby piłkarz na tą pozycję. Cieszy mnie też to, że jest to kolejny 20-stolatek. Kolejnych młodziaków chyba w tym momencie na nie potrzeba.Tuż przed zamknięcie okienka transferowego zarząd klubu wraz z trenerem Dariuszem Wdowczykiem podjął decyzję o sprowadzeniu marokańskiego piłkarza Mohameda Madihi. Nim transakcja pomiędzy klubem CWKS Legia Warszawa, a Wydad Casablanca zostanie sfinalizowana, zawodnik po przylocie do stolicy przejdzie rutynowe badania lekarskie. „Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, Mohamed już jutro dołączy na zgrupowanie w Mrągowie” – ujawnił prezes klubu Leszek Miklas. W obecnej chwili suma odstępnego za piłkarza nie jest znana.
Mohamed Madihi to wielokrotny reprezentant swojego kraju. W towarzyskim meczu z USA, który odbył się kilka miesięcy temu, jako jedyny pokonał bramkarza rywali i zapewnił zwycięstwo drużynie Maroka. „Mohamed to utalentowany, 27-letni rozgrywający pomocnik, jakiego zespół bardzo potrzebuje. „Mam nadzieję, że lekarstwem na problemy zdrowotne Marcina Burkhardta oraz nienajlepszą dyspozycję Aleksandara Vukovica będzie właśnie Madihi.” – skomentował Dariusz Wdowczyk.
Z kolei Leia.net napisała, że blisko Legii jest Filip Burchardt (mało prawdopodobny transfer i zupełnie zbędy) oraz kolejny Brazylijczyk „wymyślony” przez Pikarskiego (kolejny Canarinios też nie wydaje mi dobrym ruchem) mogący grać na kilku pozycjach w pomocy.
Szkoda, że nie słychać na razie nic o jakimś środkowym obrońcy.


