Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 29 sie 2006, 19:04

Widzę, że pada tu wiele subiektywnych opinii, dlatego pozwolę sobie dopisać swoje zdanie :P

Mówienie o tym, że Valencia ma najlepsze skrzydła w Europie jest, lekko mówiąc, trochę na wyrost. Po pierwsze, nie można oceniać, że Vicente, który w ostatnim czasie spotykał się częściej z lekarzami i pielęgniarkami, niż z rywalami na boisku w La Liga od razu po jednym udanym meczu (co przyznaję, bo widziałem mecz z Betisem, gdzie można było dostrzec Vicente w świetnej formie) przez okres całego sezonu będzie imponował formą, a jego nazwisko będzie plasowało się na pierwszym miejscu w notatniku najbardziej klasowych zespołów na świecie (nie ujmując Valencii). Po drugie, jaka jest pewność, że Joaqiun, który co prawda posiada niemały talent (choć, ja uważam, że jest to z lekka przereklamowany piłkarz), mając za sobą przeciętny sezon zacznie grać na miarę oczekiwań? Przyznam, że nazwiska Vicente i Joaquina Sancheza, sprawiają, że rywalom powinny drżeć nogi i ta dwójka zawodników to jedni z lepszych skrzydłowych na całym globie, to jednak uważam, że skrzydła Manchesteru United, czyli Ryan Giggs i Cristiano Ronaldo są równie efektywne. Uważam, że pisanie o Ryanie Giggsie, że najlepsze lata gry ma już za sobą jest nonsensem. Walijczyk od lat pokazuje swoją wartość i jest to zawodnikiem nieprzecietnym. Problem polega na tym, że nie jest on tak medialna gwiazdą, co Joaquin, dlatego nie otrzymuje poszanowania u przeciętnego kibica. A idąc tokiem myślenia Niggaza - komu łatwiej bylo się pokazać w futbolu - Joaquinowi w reprezentacji Hiszpanii, czy Ryanowi w Walii? Widzę, że jeszcze wiele osób żyje schematami. Cristiano Ronaldo jest znany z machania nogami, a pożytku dla drużyny w tym żadnego. Nic bardziej mylnego. Otóż w ostatnim czasie, nie dość, że ten utalentowany zawodnik coraz mniej razy wdaje się w niepotrzebne dryblingi, to gra zdecydowanie bardziej efektywnie i co ważne pod drużynę. Ale nie ma to jak obejrzeć jeden, dwa mecze, wyrobić sobie opinię na temat zawodnika i pisać bzdury. A no i co ten Manchester chce szukać w Europie? Giggs, Scholes, a co to za dziadki?... :roll:

Wróć do „Hiszpania”