Wiesz fieldy wiele z tych spekulacji miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Oczywiście nie wszystkie bo o takim np. Cambiasso pisały tylko media. Problem leży jednak gdzie indziej. Negocjacje z ManUtd to jak rozmowa o jutrzejszej pogodzie bo wygląda na to, że przebiegają mniej więcej tak:
Gill "A wiesz, że Róża nabił na piłka.pl ostatnio 100 postów?" <kolejeczka>
Rummenigge/Aulas/jakikolwiek inny działacz: "Taaa? Zalewasz!"<kolejeczka>
Gill: "A ten..no..jak mu tam nadali..Hargreaves. Opchnęlibyście go nam za 10 bomb?"
Rummenigge(podpity): Mamo czemu wyprowadzasz krowy po północy? Opchniemy, opchniemy.Za tydzień pogadamy.
MU interesuje się wieloma piłkarzami ale negocjacje są bezpłciowe. Prezes Marsylii przyznał, że MU wykazuje więcej taktu i kultury niż np. Lyon. Niby to brzmi jak komplement ale nic z tego nie mamy. Taki np. Ballack czy Berbatov sami przyznali, że mieli oferty z United ale działacze nie byli wystarczająco zdeterminowani aby ich sprowadzić. MU nadal ma do zaoferowania dużo. Walkę o triumf w premiership, coroczna gra w LM. Niestety nasi działacze wydają się nie wystarczająco zdeterminowani aby sprowadzić jakieś znaczące nazwiska.



