Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 30 sie 2006, 15:42

Heh w tym momencie wygląda na to, że Capello robi z Realu drugie Juve tylko problem polega na tym, że brakuje mu kogoś w stylu Nedveda. Tak jak napisaliście wcześniej Real od dobrych kilku lat miał problemy z obroną ale kiedy były sukcesy to nie przeszkadzało bo nawet tracąc 2 bramki Galaktyczni mieli taką siłę rażenia że mogli strzelić 4. Fabio buduje drużynę od oborny co w połączeniu z dwoma świetnymi pivotami Emersonem i Diarrą może okazać się zaporą nie do przejścia. Ale co z ofensywą? Jest kilku dobrych piłkarzy ale brakuje albo świetnego rozgrywającego, mózgu drużyny(jak Zidane wcześniej, Ronaldinho czy Kaka) albo błyskotliwych skrzydłowych (jak np. Giggs, Ronaldo w MU, Robben, J.Cole w Chelsea) na których można oprzeć poczynania ofensywne nie mając typowego playmakera. Bo nie ma się co oszukiwać Beckhama, Raula ani Cassano nie możemy zaliczyć do żadnej z tych grup. Co najwyżej Robinho miał zadatki żeby być piłkarzem, który może wziąć na siebie ciężar rozgrywania ale jak na złość on nie zalicza się do faworytów Capello. Na Włochu spoczywa wielka odpowiedzialność, na pewno jest w stanie jej podołać ale póki co to nie wygląda zbyt rózowo.

Wróć do „Hiszpania”