Sukcesów byłemu już szkoleniowcowi naszych siatkarek odmówić nie można. Nie tym jednak bym się zajmował.
Nie zawsze, jednak dość często Andrzej miał problem z wzięciem "czasu" w odpowiednim momencie. Zbyt często zdarzało się, że nasza reprezentacja traciła np. siedem punktów pod rząd bez żadnej reakcji Niemczyka
Poza tym jak już brał tą przerwę to wydawał mi się mało przekonujący. Zawsze mówił spokojnie, uważam, iż za spokojnie. On nie był jak trener, tylko jak ojciec, czego efekty widzimy teraz w przypadku Glinki, która strzeliła focha po jednym krzyknięciu
Przesada? Być może, jednak ja nigdy co do Niemczyka nie byłem przekonany w 100% i raczej nie będzie on już miał okazji czegoś zrobić, aby moja opinia się poprawiła. Jedynym co go broni są te dwa złote medale ME. Tego mu nikt nie zabierze i za to zawsze będzie szanowany



