Żałość
Na razie poziom jak za najgorszych meczy Janasa. Nasz prawa strona Wasilewski-Błaszczykowski nie przeprowadziła ani jednej (!) udanej akcji ofensywnej. Choć nie - Błaszczykowski zaliczył cudowne podanie. Szkoda tylko, że do przeciwnika
Ogólnie w ofensywie gramy jak na mistrzostwach. Wszystko zależy od biednego Szymkowiaka, który co chwila jest podwajany. Oddaliśmy jeden strzał (Żurawski) i w sumie nie stanowimy żadnego zagrozenia. Boczni obrońcy nie podłaczają się. Frankowski nie wiadomo czy gra.
Licze na jakieś wymęczone 1:0. Bo w tym meczu raczej nie ma co liczyć na porządną gre naszego zespołu i ciekawe akcje. Może jedna, może jakiś rykoszet.
Oglądając mistrzostwa czy ten mecz, dochodzę do wniosku, że od jakiegoś już czasu nie mieliśmy słabszych zawodników i słabszego materiału na reprezentacje. Zobaczymy co z tym fantem w dłuższym okresie uda się zrobić nowemu selekcjonerowi. Na chwilę obecną odechciewa się tego oglądać
pozdrawiam
d
ps.: no i jeszcze sprawa stadionu i publiki. Moim zdaniem lepszy doping jest już na Śląskim



