Jak juz kiedys pisalem nie lubie swieczek i tego typu podobnych spraw, wiec po prostu powtorze slowa prezesa Juve, bo wlasnie z oficjalnej strony Juve sie o tym dowiedzialem.
“Giacinto Facchetti was a true sportsman and his death is a grave loss to the entire footballing world”
Dla swiata futbolu strata ogromna, ale ja szczerze powiedziawszy jakos specjalnie sie ja nie przejalem. Swoje przezyl, wspaniala kariera, szkoda ze odszedl w bolach bo rak z pewnoscia jest meczarnia, ale mna to nie wstrzasnelo. Moge zlozyc ciche kondolencje jego rodzinie, choc i tak tego nie przeczytaja.


