Teraz pozostaje pytanie, czy robić rewolucję w kadrze i zatrzeć ślady po Niemczyku, czy kontynuować jego dzieło, ale z mniej silną osobowością, ale człowiekiem znającym kadrę.Teraz, do najważniejszej imprezy sezonu nie wypada zmieniać schematu trenowania.Kardas ? Jak dla mnie dziwna kandydatura, jak i dla bellusa.Kłos ma już obycie w pracowaniu z kobiecą siatkówką, w przeciwieństwie do Kardasa, który niewątpliwie jest doświadczony siatkarsko, ale z inną płcią.Praca Niemczyka nie była zła, Kłos pewnie by dalej robił to samo, ale już w pogodzonej kadrze.
Nowy trener zza granicy, to tylko wielki, jak Barbolini, osobiście kandydatura Karpola też nie jest wskazana, jeżeli "Złotka" dochodzą do konfliktów i odważnych stwierdzeń za kadencji Andrzeja, to za Nikołaja chyba żadna nie będzie chciała grać.W Rosji jest inna sytuacja, trener klubowy gra swoimi zawodniczkami w rep.Poza tym jest ich rodakiem i znają go od dawna to mają wielki rispekt.Co do Barboliniego, to pewnie gwarantowałby on sukcesy, wprowadził by coś nowego do kadry, nowe treningi, może kadra wreszcie by się ustabilizowała z formą, a nie takie skoki formy, nie potrafiąc doścignąć czołówki, na zmianę z ME co 2 lata.Hmm, ciężki orzech do zgryzienia...


