Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post autor: limansky » 06 wrz 2006, 22:39

No i po meczu... Szkoda 2pkt, z pewnością można było to wygrać. Krótka analiza z mojej strony.

Na boisko wybiegł dzisiaj zupełnie inny zespół niż w meczu z Finlandią. Inny pod względem personalnym, a także mentalnym. Pierwsza połowa zagrana znakomicie, druga zresztą tez aż do 71 min. Widać było świeżość nowych zawodników, wolę walki i ubieganie się o każdą piłkę. W bramce znakomicie zaprezentował się Wojciech Kowalewski, naprawdę bardzo udany mecz, jeden z bohaterów. Stoperzy - PARODIA! Nie wiem co w tej reprezentacji robi jeszcze Mariusz Jop, który popełnił fatalny błąd przy bramce, tzw. pusty przelot. Stwierdzam i obwiniam go za stratę bramki. Jacek Bąk z pewnością też ma juz najlepsze lata za sobą, może lepiej byłoby wymienić tę parę stoperów na dwójkę Lewandowski - Głowacki (Bosacki)? Inna bajka to boczni obrońcy, Znakomicie podłączający się Golański wypychał ładnie Jelenia, który dzięki akcjom swojego kolegi mógł wchodzić w pole karne. Lewa strona obrony - Żewłakow podtrzymywał swój stały poziom. Bardzo dobrze dzisiaj funkcjonowała też pomoc. Udany okazał się powrót do dwóch DM, dobra współpraca Radomskiego z Lewandowskim owocowała wieloma przechwytami i dobrym kreowaniem gry. Na skrzydle znakomicie zagrał Jeleń, do czego już mnie ostatnio zdążył przyzwyczaić. Widać jednak że lubi schodzić do środka w pole karne, dublując przy tym pozycję cofającego się Maćka Żurawskiego. Druga strona to w końcu dobry mecz Jacka Krzynówka. Zabezpieczany przez Michała szarpał elegancko do przodu. Szkoda tylko że nie zawsze udają mu się wrzutki. No i zostaje atak. Myślę że dobre zestawienie Matusiak - Żurawski zaowocowało wkońcu bramką tego pierwszego, który ładnie wprowadził się w zespół. Maciek zmarnował piłkę meczową, ogólnie nie błyszczał w tym meczu. Cała drużyna ładnie zagrała pressingiem i myślę że taka gra zaowocuje w nast. spotkaniach.

Dziwi mnie dlaczego Leo nie dał szansy Gargule ani Ebiemu, myślę że w końcówce przydałby się taki świeży zawodnik w środku pola albo w ataku.

No i na koniec taki apel: nigdy więcej Szpakowskiego, proszę... Uważam że kolo nie nadaje się na komentatora, a dobry jest tylko w czytaniu z ust i przekręcaniu nazwisk... Mam do niego pewien sentyment, ale temu panu juz podziękujemy.

Wróć do „Polska”