1:1 i nie wiem czy podzielać hura optyminz co nie których - bo o tyle o ile i gra i zaangażowanie było na poziomie - to też nie możemy mówic że zasługiwalismy na wygraną i to jest najważniejsze - bo to tylko Serbia u siebie z jedynym Stankoviciem na poziomie. Ale żeby nie wybrzudzać trzeba troche po cukrować. To w jaki sposób Kowalewski wybronił strzał Zigica z pierwszej połowy [co serb Bąkowi wyszedł za pleców] to pozostanie tajemnicą Kowala
Z jednej strony inna gra - walka - pressing - z drugiej brak skutecznosci [szczescia ?] i to tylko Serbia ...



