Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 08 wrz 2006, 15:24

cloner pisze:Ano dlatego, zeby pokazac, ze moi ulubiency potrafia grac dobry futbol
Co do ostatniego meczu to mozna smialo powiedziec, ze odzwierciedlenie znalazla zasada "gra sie tak jak przeciwnik pozwala". Serbowie zagrali kompletny piach, szczegolnie w pierwszej polowie. Zero agresji, w zasadzie nie bylo nacisku przy przyjmowaniu pilki w okolicach srodka boiska. Znamienna byla szczegolnie jedna akcja, kiedy Radomski przyjal sobie spokojnie pilke w okolicach kola srodkowego na polowie Serbow, odwrocil sie i z 2-3 sekundy patrzyl gdzie moze zagrac. A najblizszy Serd stal 5 metrow obok i czekal. Owszem, ta dwojka na srodku zagrala dobrze, ale smiem twierdzic, ze z Finalndia by sobie nie poradzili. Finowie caly czas wywierali presje, kiedy nie mogli odebrac pilki to cieli na polowie przeciwnika i spokojnie wracali zeby sie ustawic w defensywie. Agresja, agresja i jeszcze raz agresja. Serbom tego brakowalo. W pierwszej polowie wygladali jakby grali sparing.
Po tym meczu wiekszosc kibicow jest radosna jak po seksie z kolibrem - niby zadowoleni ale jednak jakos troche zdezorientowani tym co sie dzieje. Bo po takim meczu jedynym uczuciem, ktore pozostaje w glowie kibica jest niepewnosc. Bo o ile bylo sporo plusow w grze Polakow, to jednak wynikaly one przede wszystkim z postawy Serbow. Clemente w przerwie podejrzewam ze zmieszal ich nieco z blotem, bo w drugiej polowie grali juz zupelnie inaczej. I tylko Kowalewskiemu mozna zawdzieczac, ze nie przegralismy (mimo, ze byly tez sytuacje dla Polakow).
Poza tym Golanski, ktory w opinii wielu byl wyrozniajaca sie postacia szczerze mowiac wcale rewelacyjnie nie zagral. Wiadomo, ze jezeli reprezentacyjny boczny obronca gra blisko pola karnego przeciwnika, to u nas juz jest rewelacyjnie. Ale wystarczy popatrzec ile mial strat, niecelnych podan, no i w defensywie tez za bardzo nie blyszczal. Matusiak strzeli bramke z kosmosu, ale poza tym rowniez widac bylo u niego brak ogrania na takim szczeblu.
Reasumujac - zagrali dobry mecz, ale nie ma sie co zachwycac stylem i tym, ze sie wszystko w reprezentacji Polski zmienilo, bo to zweryfikuja dopiero kolejni przeciwnicy. Chociaz jedno jest pewne - czas pracuje na korzysc Beenhakkera i to jest wiadomosc optymistyczna ;)

Wróć do „Polska”