MANCHESTER UNITED:
Bramkarze:
1. Edwin van der Sar
2. Tomasz Kuszczak
3. Tom Heaton
Pozycja golkipera jest solidnie obsadzona. Edwin van der Sar jest niepodważalnym numerem 1. Doświadczenie i opanowanie to największe zalety, tego leciwego, choć grającego już kilka(naście) lat na wysokim poziomie bramkarza. Tomasz Kuszczak, to osoba, której raczej nie trzeba przedstawiać. Stosunkowo młody, ambitny i posiadający niemały talent bramkarz, którego interwencje z zeszłego sezonu wybrano paradą roku. Polak będzie miał czego uczyć się od starszego kolegi. Najmłodszy w tym gronie Heaton, zapewne wiele nauczy się przyglądając się pierwszemu, jak i drugiegu bramkarzowi na treningach.
Ocena: 9/10
Obrońcy:
1. Gary Neville
2. Wesley Brown
3. Rio Ferdinand
4. Nemanja Vidić
5. Mikael Silvestre
6. Gabriel Heinze
7. Patrice Evra
8. John O’Shea
Jak widać na załączonym obrazku w kadrze jest ośmiu obrońców. Na każdą pozycję w tej formacji są dostępni dwaj zawodnicy. Zdrowa rywalizacja powinna wyjść na dobre klubowi. Warto podkreslić, że ważnym aspektem jest doświadczenie zawodników. Każdy, może prócz Patrice’a Evry, Wesa Browna i Mikaela Silvestre’a jest podstawowym zawodnikiem swojej reprezentacji. Do gry po kontuzji powraca Gabriel Heinze, piłkarz który jest jednym z najlepszych w lidze angielskiej na swojej pozycji. W ostatnim czasie jednak Argentyńczyk nie może być pewny miejsca w podstawowej jedenastce. Patrice Evra już chyba na dobre zaaklimatyzował się w Anglii, pokazując w meczach rozpoczętego już sezonu bardzo przyzwoitą formę. Gary Neville z wiekiem gra coraz lepiej i opaska kapitana świetnie do niego pasuje. Neville zawsze jest przygotowany świetnie kondycyjnie i często włącza si e do akcji ofensywnych. Rio Ferdinand jest niepodważalnym numerem jeden wśród stoperów na Old Trafford, a o miejsce u jego boku walczą niedoceniany przez Ericssona Wes Brown oraz niezmordowany Serb – Nemanja Vidić. Rywalizacja zacięta, aczkolwiek jak najbardziej zdrowa. Na pewno, defensywa Man United jest jedną z najlepszych w Premiership, o ile nie najlepszą.
Ocena: 9/10
Pomocnicy:
1. Paul Scholes
2. David Jones
3. Michael Carrick
4. Darren Fletcher
Nie jest tajemnicą, że to najsłabsza formacja w ekipie Czerwonych Diabłów. Doświadczony, dobrze prezentujacy się w sezonie przygotowawczym i powracający do wielkiej formy po kontuzji oka Paul Scholes i nowy nabytek, jedna z nadziei reprezentacji Anglii Michael Carrick powinni tworzyć parę środkowych pomocników w trwającym sezonie. Na ławce będą mieli młodych, wszak wyróżniających się w rezerwach i na wypożyczeniach Odpowiednio Davida Jones i Darrena Fletchera. Oby ta iście brytyjska formacja funkcjonowała w jak najlepszym porządku. Choć brak defensywnego pomocnika może być widoczny w meczach z silniejszymi zespołami, to Scholes i Carrick powinni wziąć sobie do serca wspomaganie kolegów w defensywie.
Ocena: 7/10
Skrzydłowi:
1. Ryan Giggs
2. Kieran Richardson
3. Cristiano Ronaldo
4. Park Ji-Sung
Dużą zaletą jest uniwersalność w/w zawodników. Giggs może z powodzeniem grywać zarówno na lewym skrzydle, jak i na pozycji ofensywnego pomocnika. Z kolei Cristiano Ronaldo potrafi świetnie zagrać na prawej i lewej stronie skrzydła oraz na ataku. Park Ji-Sung podobnie jak Portugalczyk występuje, to z jednej, to z drugiej strony pomocy, a przy okazji może być wystawiany na pozycji playmakera, choć w mniejszej częstotliwości. Kieran Richardson natomiast, moze przedzierać się lewą flanką na pozycji lewego obrońcy i pomocnika oraz w razie czego wziąć na barki trudy rozgrywania piłki jako ofensywny pomocnik. Równie dobrych skrzydłowych z lupą szukać po świecie, moze tylko Chelsea i hiszpańska Valencia posiadają równie mocne skrzydła. Czołówka światowa! Strach myśleć co będzie, gdy z wypożyczenia wróci, robiący furorę na Ibrox Park Lee Martin. Toż to szok
Ocena: 9/10
Napastnicy:
1. Wayne Rooney
2. Louis Saha
3. Alan Smith
4. Ole Gunnar Solskjaer
5. Fraizer Campbell
I tu sytuacja wygląda całkiem porządnie. Wayne Rooney, to zawodnik niezmordowany, potrafiący zrobić wszystko z niczego niczym McGyvver. W wieku 20-lat jest zaliczany do czołówki napastników świata. Ktoś powie, że z tak wybuchowym temperamentem Wazza w niedalekim czasie z megatalentu stanie się niewypałem, a jego rozwój stanie w miejscu. Jednak dzięki niezwykłej charyzmie Rooney za wszelką cenę brnie do celu i w każdym meczu daje z siebie maksimum możliwości. Ambicja to jego drugie imię. Saha jest napastnikiem wszechstronnym. Zalicza dużo asyst, a jego zaletą jest przede wszystkim dobra gra głową i skoczność oraz świetne panowanie nad piłką, gra obiema nogami i szybkość. Alan Smith jak na wojownika przystało powrócił w szybkim czasie do treningów po kontuzji. Popularny Smudge jest znany z determinacji. Powrót do ulubionej pozycji powinien przynieść United grad goli ze strony Anglika. W obwodzie są jeszcze Baby Face Killer, czyli Solskjaer, który w niedawnym meczu z Charltonem trafił do bramki rywala po trzech
latach niemocy i okresie rehabilitacji. Młody Fraizer Campbell poczeka jeszcze trochę czasu na swój debiut w Premiership i dalej rozwijał będzie swoje umiejętności podglądając starszych kolegów.
Ocena: 8,5/10
CHELSEA LONDYN
Bramkarze:
1. Petr Cech
2. Carlo Cuddicini
3. Hilario
Golkiperzy na Stamford Bridge prócz znakomitego Cecha nie są zbyt rewelacyjni. Cuddicini często popełnia błędy, dlatego Mourinho sprowadził do Londynu swojego znajomego bramkarza Hilario. Portugalczyk, choć posiada duże doświadczenie jakimiś przeogromnymi umiejętnościami się nie wyróżnia. Jednak jak już pisałem w klubie jest bramkarz należący do ścisłej światowej czołówki i jeśli będzie zdrowy przez cały sezon, Chelsea może być spokojna o ‘tyły’. Gorzej jeśli Czech będzie zmuszony do absencji, bo jak wspomniałem godnego zastępcy ani widu ani słychu.
Ocena: 8,5/10
Obrońcy:
1. Paulo Ferreira
2. Khalid Bouhlarouz
3. Ricardo Carvalho
4. John Terry
5. Wayne Bridge
6. Ashley Cole
Wskazane jest się dziwić, że Jose Mourinho odważył się wymienić uniwersalnego i solidnego obrońcę na zbędnego, wydaje się Ashley’a Cole’a. Tym bardziej dziwi to, że przecież na pozycji lewego obrońcy Portugalczyk ma tam błyskotliwego i zaliczającego się do najlepszych zawodnika – Wayne’a Bridge’a. Faktem jest, że formacja obronna jest dość uboga, szczególnie patrząc na budżet londyńskiego klubu. Paulo Ferreira to piłkarz, który ponad przeciętność nigdy się nie wyniósł (no może poza epizodem w Porto). Mając na uwadze ten fakt Abramowicz nie pożałował pieniędzy i zakupił twardo grającego Holendra – Bouhlarouza, który także z powodzeniem może występować na pozycji stopera. John Terry jest numerem jeden wśród obrońców i to on zawsze ma pewne miejsce w składzie. Obok niego, jak już wspomniałem może występować Bouhlarouz, bądź też Ricardo Carvalho. Mocne zestawienie defensywy, ale ilość zawodników nie imponuje. A zawsze zdarzyć się może jakaś niespodziewana przykra sprawa, choć wydawać by się mogło, że Chelsea może zawsze zagrać trójką z tyłu i kłopot zostanie zażegnany.
Ocena: 8/10
Pomocnicy:
1. Claude Makelele
2. Michael Essien
3. Frank Lampard
4. Michael Ballack
5. John Obi Mikel
6. Lassanne Diarra
7. Geremi
Tutaj ‘The Blues’ ma kłopot bogactwa. Do już i tak mocnej ekipy dołączyli przed sezonem Michael Ballack oraz John Obi Mikel. Jeden bardziej odpowiedzialny za rozgrywanie akcji, drugi zaś posiadający inklinacje defensywne. Pierwszy wydaje się być świetnym zakupem, bo to piłkarz światowej klasy, mieszczący się w czołówce playmakerów świata. O drugiego długie boje toczyli działacze ze Stamford Bridge, którzy jak zwykle nie pożałowali pieniędzy i dopięli swego sprowadzając do swej drużyny. Według niezwykle charyzmatycznego Mourinho młody Nigeryjczyk ma w niedługim czasie stać się światowej klasy środkowym pomocnikiem. Formacja pomocy jest najsilniejszym punktem całej drużyny. To właśnie pomoc stanowi siłę Chelsea. Chyba tylko Barcelona może równać się z londyńskim potentatem jeśli chodzi o siłę uderzeniową środkowych pomocników.
Ocena: 9,5/10
Skrzydłowi:
1. Arjen Robben
2. Joe Cole
3. Shaun Wright-Phillips
4. Salomon Kalou
Uznawany za jednego z najzdolniejszych skrzydłowych pomocników na świecie Arjen Robben to zawodnik, który sam potrafi wywieźć w pole przeciwnika i strzelić decydującą o losach meczu bramkę. Jedynym mankamentem gry Holendra wydaje się być egoizm. Jego przesadny drybling i niedostrzeganie lepiej ustawionych partnerów budzi frustrację nie tylko zawodników będących na boisku, ale także samego Jose. I dlatego Robben po zdenerwowaniu swojego przełożonego zastępowany jest często Joe Colem lub Wrightem-Phillipsem. Ten pierwszy za to wyróżnia się przydatną dla zespołu i stojącą na wysokim poziomie techniką użytkową i nawet jego niekonwencjonalne zagrania z dużą częstotliwością trafiają do partnerów. Anglik potrafi także świetnie dostrzec kolegów z drużyny i uruchomić ich szybkim, długim, bądź krótkim podaniem. Niewątpliwie jest to zawodnik klasy światowej, który pod bystrym okiem Mourinho rozwinął swe umiejętności. Zakup Shauna Wrighta-Phillipsa uznano za chybiony, bo zawodnik za którego wydano horrendalną kwotę pieniędzy nie sprawdził się i trudno było mu wywalczyć miejsce w składzie w poprzednim sezonie. W tym mówiono nawet o sprzedaży tego utalentowanego zawodnika, jednak ten zdecydował się zostać i walczyć o miejsce w składzie. Potencjał posiada, jednak siedząc na ławce raczej nie rozwinie się wystarczająco. Na pozycji skrzydłowego może występować również sprowadzony tego lata z Feyenoordu Salomon Kalou. Skrzydła w ekipie mistrza Anglii są imponujące i w trakcie sezonu będą na pewno silną bronią stołecznego zespołu.
Ocena: 9/10
Napastnicy:
1. Andrij Szewczenko
2. Didier Drogba
3. Salomon Kalou
Zakup Szewczenki wywołał wielkie poruszenie w światku piłkarskim. Ukrainiec na papierze wydaje się być niesamowitym wzmocnieniem Chelsea. Napastnik, który stał się ulubieńcem kibiców Milanu strzelając mnóstwo bramek, najpierw dla Dynama Kijów, a następnie dla ‘Rossonerich’ w oczach Jose Mourinho ma stać się teraz gwiazdą ‘The Blues’. Czy poradzi sobie w Anglii i nadal będzie strzelał gole jak na zawołanie? Nie wydaje mnie się. Deszczowy klimat chyba nie będzie jego ulubionym... Didier Drogba nie ma problemu by w sezonie wpisać się ok. 15 razy na listę strzelców. Silnie zbudowany napastnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej jest zawsze groźny pod bramką rywala, a jego atut wzrostu i masy pozwala wygrywać pojedynki w powietrzu. Jeśli Szewczenko będzie w słabszej dyspozycji, kibice Niebieskich zawsze mogą liczyć na Drogbę. Duże nadzieje pokłada się także w rodaku Drogby – Kalou. Wydaje się on być solidnym zmiennikiem dla Szewczenki i Drogby.
Ocena: 8/10
Reasumując, do już i tak mocnej drużyny doszło siedmiu zawodników, pozbywajac się przy tym ośmiu. Chelsea jest bardzo mocna kadrowo, jednak nie raz, nie dwa można usłyszeć o zimnej atmosferze panującej w szeregach drużyny oraz nienajlepszych relacjach na linii zawodnik – trener. Duża rywalizacja może okazać się niezdrowa.
LIVERPOOL FC
Bramkarze:
1. Jose Reina
2. Jerzy Dudek
Rafael Benitez niezmiennie stawia na Jose Reine. Temu natomiast ostatnio zdarzają się wpadki i traci pewność. Jerzy Dudek jest doświadczonym bramkarzem i w każdym momencie może z niezłym skutkiem zastąpić Hiszpana (no chyba, że The Reds grają z United
Ocena: 8/10
Obrońcy:
1. Steve Finnan
2. Jamie Carragher
3. Sami Hyypia
4. Daniel Agger
5. Gabriel Paletta
6. Fabio Aurelio
7. John Arne Riise
8. Steven Warnock
Dużą zaletą graczy Liverpoolu jest uniwersalność. Praktycznie każdy zawodnik, z wyjątkiem Hyypii i Aggera może grać na co najmniej dwóch pozycjach. Taki aspekt daje Benitezowi wiele możliwości. Prawa strona obrony jest chyba najsłabszym punktem ekipy z Anfield. Finnan nie jest zawodnikiem klasy światowej, choć ambicji Irlandczykowi nie można odmówić. Niestety dla drużyny rodem z miasta Beatlesów, ten średniak Finnan niema godnego zastępcy. Fakt, że na tej pozycji może występować Carragher, ale Anglik zdecydowanie lepiej radzi sobie na środku defensywy, niż na flance. Świadczyć o tym może np. wystawienie Hargreavesa na prawą obronę w meczach reprezentacji Albionu w ramach Mistrzostw Świata w Niemczech kosztem właśnie Carraghera. W bieżącym sezonie możemy być świadkami zaciętej rywalizacji o miejsce w środku obrony. Jak wiadomo, w defensywie jest miejsce dla dwóch stoperów, a w Liverpoolu coraz śmielej poczynia sobie młody Daniel Agger. Być może w niedługim czasie uda mu się wywalczyć miejsce w podstawowym składzie kosztem starszych kolegów. Argentyńczyk sprowadzony w letnim mercato Paletta na razie będzie tylko czwarty w kolejce, wszak jego umiejętności nie pozwalają mu jeszcze grać w ‘podstawie’. Lewa strona obrony to takie nazwiska jak Aurelio, Riise i Warnock. Ci trzej to zawodnicy lubujacy się w grze ofensywnej. Równie dobrze mogą występować w pomocy. Na ‘The Kop’ szczególnie liczą na perfekcyjnie wykonywane rzuty wolne i błyskotliwość byłego zawodnika Valencii. John Arne Riise od kilku sezonów gra na równym poziomie i w tym powinien potwierdzić swoje umiejętności. Warnock wydaje się być solidnym rezerwowym, choć w zeszłym roku często zdarzało mu się odwiedzać lekarza. Cała formacja defensywna nie jest jakimś wielce rewelacyjnym tworem Liverpoolu. Śmiem twierdzić, że zarówno Manchester United jak i Chelsea Londyn mają lepiej obsadzone pozycje w obronie.
Ocena: 7/10
Pomocnicy:
1. Steven Gerrard
2. Momo Sissoko
3. Xabi Alonso
4. Boudewijn Zenden
Gerrard i Alonso to zawodnicy należący do czołówki piłkarzy występujących na pozycji środkowego pomocnika. Młody Sissoko poczyna sobie coraz lepiej i nie może dziwić fakt, że u Rafy Beniteza ma on pewne miejsce w składzie. W końcu ściągnął go z Valencii, gdzie wcześniej pracował. 30-latek Zenden może swoim doświadczeniem wspomóc kolegów, choć jego forma nie stoi na zadowalającym kibiców Liverpoolu poziomie. Ci liczą przede wszystkim na swojego kapitana Stevena Gerrarda i jego niesamowite prostopadłe podania i piekielnie mocne strzały z dystansu. Xabi Alonso jest wojownikiem i rzemieślnikiem, który z wielkim zaangażowaniem wypełnia swoją rolę. Wydaje mi się, że środek pomocy to szczególna broń tegoż zespołu.
Ocena: 9/10
Skrzydłowi:
1. Jermaine Pennant
2. Mark Gonzalez
3. Luis Garcia
4. Harry Kewell
5. Steven Warnock
6. John Arne Riise
7. Fabio Aurelio
Działacze z Anfield zauważyli przed sezonem, że koniecznie muszą wzmocnić prawe skrzydło. Po wielu negocjacjach ze spadkowiczem Birmingham udało im się zakupić Jermaine’a Pennanta. Tylko czy niesfornemu Anglikowi uda się sprostać oczekiwaniom osób związanych z wielokrotnym mistrzem Anglii?! ‘The Reds’ nie pożałowali również pieniędzy na zakup Chilijskiego lewoskrzydłowego Marka Gonzaleza. Ten miał problemy z dostaniem pozwolenia na pracę, jednak w końcu udało mu się i teraz może występować w trykocie Liverpoolu. Gonzalez od początku sezonu uzyskał uznanie w oczach trenera i występuje w składzie. Luis Garcia i Harry Kewell posiadają niemałe umiejętności i zawsze z dobrym skutkiem mogą zastąpić któregoś z nowych nabytków. Trzeba przyznać, że po wzmocnieniu skrzydeł, te prezentują się całkiem porządnie.
Ocena: 8/10
Napastnicy:
1. Peter Crouch
2. Craig Bellamy
3. Dirk Kuyt
4. Robbie Fowler
5. Florent Sinama-Pongolle
6. Neil Mellor
Benitez szczególnie liczy na skuteczność Petera Croucha. Ten odpłaca mu się niezłą grą, jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni i po pozbyciu się Fernando Morientesa i Djibrilla Cisse, na Anfield Road trafili Craig Bellamy i Dirk Kuyt. Bellamy doskonale zna brytyjski futbol i bez problemu powinien zaaklimatyzować się w druzynie. Kuyt imponował skutecznością w Holandii, jednak Eredivisie to nie ta półka co Premier League i tak naprawdę nie wiadomo czego można się spodziewać po byłym zawodniku Feyenoordu. Nie wiadomo też czy uda mu się spełnić oczekiwania sympatyków ‘Czerwonych’. Florent Sinama-Pongolle ma potencjał, ale na razie jakoś nie może liczyć na występy w składzie. Robbie Fowler swoim doświadczeniem wspomaga zespół i jak na razie to on spisuje się lepiej od dwóch nowo zakupionych napastników.
Ocena: 8/10
Podsumowując, Rafael Benitez ma sporo możliwości roszad, gdyż posiada wielu uniwersalnych zawodników. Drużyna jest wyrównana i silna. Formacja defensywna wydaje się być najsłabszą. Mimo, iż ‘The Reds wzmocnili się znacząco, a przede wszystkim wzmocnili pozycje na których mieli największy problem (może prócz prawego obrońcy), to uważam, że mimo wszystko nie zdobędą mistrzostwa, lecz zajmą pozycję w pierwszej czwórce.
ARSENAL LONDYN
Bramkarze:
1. Jens Lehmann
2. Manuel Almunia
3. Mart Poom
Nie jest tajemnicą, że bramkarze nie są siłą Arsenalu. Oprócz Jensa Lehmanna tak naprawdę nie ma godnego zawodnika na tę pozycję. Ani Almunia, ani tym bardziej Poom w żadnym stopniu nie zastąpią Niemca, gdyż są co najwyżej przeciętniakami. Lehmann w zeszłym roku zaskoczył swoimi świetnymi występami, choć we wcześniejszych latach co raz głośno mówiło się o konieczności zakupu jakiegoś klasowego golkipera.
Ocena: 7/10
Obrońcy:
1. Emmanuel Eboue
2. Lauren
3. Philippe Senderos
4. Kolo Toure
5. William Gallas
6. Pascal Cygan
7. Johan Djourou
8. Gael Clichy
9. Matthieu Flamini
‘The Gunners’ przy okazji pozbycia się ‘niewiernego’ Ashley’a Cole’a wzmocnili defensywę Williamem Gallasem. Arsene Wenger w ten sposób potwierdził, że ma świetny nos do transferów. Gallas to uniwersalny zawodnik mogący grać zarówno w środku, jak i z boku obrony. Zapewne problemu zajęcia miejsca u boku Francuza nie będzie miał Kolo Toure. Zawodnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej od kilku sezonów prezentuje się wyśmienicie i nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Jego rodak Emmanuel Eboue w poprzednim sezonie wygrał rywalizację z Laurenem. Całkiem zasłużenie, gdyż formę posiadał znakomitą, za to Kameruńczyk najpierw nie dość, że na boisku spisywał się słabo i popełniał błędy, to jeszcze przytrafiła mu się kontuzja. Wśród stoperów są jeszcze Pascal Cygan, który często popełnia błędy oraz młody, utalentowany i mający już dość sporo występów w lidze angielskiej Phillippe Senderos. W obwodzie są jeszcze niedoświadczony Justin Hoyte i rosły Johan Djourou. Po lewej stronie powinien biegać Gael Clichy, który wg fanów Arsenalu posiada nie mniejszy talent niż A. Cole. Jedynym mankamentem tego zawodnika jest ilość kontuzji, które go często trapią, co może zahamować jego rozwój. Na pozycji prawego obrońcy może występować także wspomniany już William Gallas oraz przemianowany z pomocnika Matthieu Flamini.
Ocena: 8/10
Pomocnicy:
1. Tomas Rosicky
2. Cesc Fabregas
3. Gilberto Silva
4. Julio Baptista
5. Aleksander Hleb
6. Vassiriky Abou Diaby (dobrze piszę?)
7. Alexandre Song
8. Matthieu Flamini
Określany megatalentem Cesc Fabregas ponownie powinien stać się mózgiem zespołu. Grający na pozycji mediapunta Hiszpan w zeszłym sezonie szczególnie w rozgrywkach Ligi Mistrzów pokazał się z bardzo dobrej strony. W środku z wspierającym go Gilberto Silvą powinni stworzyć, na podobiznę zeszłego sezonu, świetny duet pomocników, co może okazać się zbawienne dla Kanonierów. Trudno wnioskować gdzie będzie grał Julio Baptista, bo zawodnik ten może występować nie tylko w pomocy, ale także i w ataku. Ciekawe, czy poradzi sobie w nowym otoczeniu, choć wydaje się być świetnym uzupełnieniem i zastępcą Silvy. W środku mogą grać także byłe gwiazdy Bundesligi – Tomas Rosicky i Aleksander Hleb. Przykład tego drugiego pokazuje, że 7 milionów wydane na Czecha wcale nie musi okazać się zbawienne.
Ocena: 8,5/10
Skrzydłowi:
1. Fredrik Ljungberg
2. Robin van Persie
3. Aleksander Hleb
4. Tomas Rosicky
Obok obsady bramki, skrzydła są najsłabszą formacją ‘The Gunners’. Fredrik Ljungberg to światowej klasy zawodnik, jednak w pojedynkę trudno jest grać przez okres całego sezonu na wysokich obrotach. Dlaczego w pojedynkę? Ano dlatego, że Szwed to tak naprawdę obok van Persiego jedyny skrzydłowy w ekipie z Emirates Stadium. Robin van Persie także może występować z powodzeniem na tej pozycji, i tak naprawdę to drugi zawodnik w pełni wywiązujący się z roli skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia. Rosicky wraz z Hlebem mogą tam występować, ale tylko z konieczności lub zmiany ustawienia.
Ocena: 7/10
Napastnicy:
1. Thierry Henry
2. Emmanuel Adebayor
3. Robin van Persie
4. Julio Baptista
5. Theo Wallcott
6. Arturo Lupoli
7. Jeremy Aliadiere
Niepodważalnym liderem tej formacji jest oczywiście Thierry Henry. Zagadką wydaje się być tylko kto zostanie jego partnerem w ataku. Będzie to albo szybki van Persie lub też wysoki Emmanuel Adebayor. Julio Baptista jest także bramkostrzelnym zawodnikiem co daje Wengerowi duże możliwości. Młodzi Wallcott i Lupoli podpatrując chyba najlepszego napastnika świata, w niedługim czasie mogą stać się zawodnikami pierwszego planu.
Ocena: 8/10
Emirates Stadium może być przykrym przystankiem dla ‘Kanonierów’. Podczas poprzedniego sezonu problemem Arsenalu była gra na wyjazdach, bo tam tracili masę punktów. Za nimi przemawiał natomiast atut własnego boiska, gdzie rywale nie potrafili się odnaleźć. Teraz podopieczni Arsene’a Wengera grając u siebie, czują się jakby występowali na wyjeździe i to ich może zgubić. Moim zdaniem Arsenal ma mocny skład i spokojnie powinien zająć miejsce w pierwszej czwórce, choć do walki o mistrzostwo się nie włączy.
W gronie zespołów, które mogą włączyć się do walki o czołową czwórkę wymieniłbym: Everton, Tottenham oraz West Ham United. Mocne powinny być także takie drużyny jak Portsmouth, Aston Villa i Newcastle. Everton ma świetną paczkę i Moyes jak przed dwóch laty wznieść zespół na wyżyny (czyli zapewnić im miejsce od 4 do 6). Tottenham ma świetnego trenera i skład, który powinien przy kosmetycznym wzmocnieniu linii pomocy w zimie włączyć się do walki o europejskie puchary, mimo słabego początku. WHU ma wyrównany skład i duże możliwości, a już w zeszłym sezonie pokazali jako beniaminek, że są rewelacją. ‘The Pompeys’, ‘Sroki’ i Aston Villa będą walczyć między sobą o start w Pucharze UEFA.
Końcowa tabela wg mnie:
1. Manchester United
2. Chelsea Londyn
3. Liverpool
4. Arsenal Londyn
5. Everton
6. Tottenham
7. West Ham United…
Przepraszam, że tak długie, ale nie mogłem bardziej streścić (czyt. nie chciało mi się)
Jak jakieś błędy, to mnie poprawcie... (przypominam, że jest to moje jak zwykle subiektywne zdanie)


