Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 08 wrz 2006, 18:18

AnYa pisze:A o co Ci tak wlasciwie chodzi? Bo najezdzasz na mnie a zadnych konkretnych argumentow w Twojej wypowiedzi nie ma :> Bo takie "bla bla bla| to wiesz....o tylek rozbic :D
Loczkowi zapewne chodziło o Twój zwięzły post, który tak naprawdę nic nie wnosił do tematu. Choć krytyka z jego strony zbyt surowa, to jak najbardziej na miejscu :lol:

Co do tematu - już jutro o 18.15 czasu polskiego Manchester United zmierzy się z Tottenhamem Hotspurs. Spotkanie z podtekstami, w związku z występem byłego już piłkarza Spurs - Michaela Carricka. Jestem raczej optymistą, gdyż Czerwone Diabły grają na Old Trafford, a uraz wyleczył Rio Ferdinand. Pod znakiem zapytania stoi występ Grabriela Heinze, Nemanji Vidica oraz Gary'ego Neville'a. Jeszcze jeden mecz absencji czeka zawieszonych Scholesa i Rooneya. Istnieje nadzieja, że na ławce rezerwowych zasiądzie rekowalescent Alan Smith. Smudge rozegrał po kontuzji dwa mecze w rezerwach gdzie spisał się bardzo dobrze. Sam przyznaje, ze musi jeszcze popracować nad siłą. Prawdziwy wojownik! :twisted: W składzie 'Kogutów' zabraknie prawdopodobnie Dimitara Berbatowa. Być może zagra za to Hossam Ahmed Mido. Edgar Davids zapowiada walkę i twierdzi, że zespół jest zdeterminowany by wygrać.
Mój typ: 2:0

W prasie pojawiły się informacje, że Wayne Rooney pobił innego piłkarza, zawodnika Blackburn Rovers - Michaela Graya. Wazza przebywał w restauracji wraz ze swoją partnerką i trzema innymi parami, po czym Gray podszedł do stolika przy którym siedzieli Rooney i spółka i zaczął w nieelegancki sposób zachowywać się w stosunku do kobiet. Rooney prosił go, by ten opuścił lokal, lecz Gray nie odpuszczał, po czym zdenerwowany Wayne nie wstając z miejsca znokautował klienta. Okazało się, że Gray był pod wpływem alkoholu.

Wróć do „Anglia”