Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 08 wrz 2006, 23:54

Manumef pisze:Loczkowi zapewne chodziło o Twój zwięzły post, który tak naprawdę nic nie wnosił do tematu. Choć krytyka z jego strony zbyt surowa, to jak najbardziej na miejscu Laughing

Manumef, no jak ja czytam Twoje wypowiedzi, to aż się fajnie robi. Zawsze coś obiektywnie napiszesz. Twój post jest o czymś. A popatrz, napisałes się w tym poście, a AnYa skwintowała to kolejną beznadziejna odpowiedzią. Każdy głupi może tak napisać : bla bla bla wygrają, 3 punkty bla bla bla.

Dla mnie dno i chyba tak już pozostanie.


Co do Twojej wypowiedzi Manumef, Martin Jol opłakuje odejście Carricka. To, że nie zagra Berbatov to już nadmieniłem na początku. W środku Zokora musi pokazac, że jest wart pieniędzy wydanych na niego. Będzie to trudne, ale fakt faktem na tym polega piękno piłki.
Davids zapowiada walkę. No tak, Holender zawsze zapowiada walkę, ale coś mu te okulary chyba zaszły mgłą. Z Pitbulla powoli przeistacza się w starego Doga. Dynamika pozostała, ale efektownośc, a efektywność to już co innego. Szkoda. Ale środek - Davids v/s Carrick będzie - jak mawia Romek Kołtoń - palce lizać.

Co do walki Rooneya ... poczytajcie sobie o tym. Jest obszerny artykuł na głównej stronie najlepszego sajtu o Manu w Polsce. Niech każdy obierze swój punkt widzenia. Ja tam Ora nie lubiłem i lubić nie będę. Ale to moje zdanie. ,, Pierdłem żygłem i wyszłem, bo chamstwa nie zniesę" - oto dla mnie sylwetka Rooneya.
Ciao.

Wróć do „Anglia”