Teraz krótki spacerek z Davidienko w połfinale. W drugim marzę by Misza odprawił z kwitkiem Aroda, ale coś mi mówi, że po tym kosmicznym tenisie, jaki zaprezentował w meczu z Cegłotłukiem, Youzny opadnie z sił i nie da rady Arodowi. Tym bardziej, że on szybko się "spala psychicznie", a publika to dopiero mu owacje zgotuje.
Czyli jak według mnie finał Arod- Fed, ktoś przxegra zakład



