Srogie lanie dostał Liverpool w derbach. 3-0 to KO. Poloi zaczyna Liverpool tracic i znow moze sie okazac, ze szczytem bedzie 3 miejsce. Bardzo słaby wystep formacji sefensywnej. Dwa pierwsze gole strzelone wlasnie z akcji lewa trona The Reds, gdzie nie bylo Aurelio na posterunku. DO tego bledy Hyypi w srodku w duecie z Carra. Trzecia bramka to juz popis Reiny. Po takim golu u Alexa byłby juz skreslony. Naprawde bramka kuriozalna, a raczej interwencja. Nic tylko smiac sie na całego.
Zadziwil mnie sklad brak w nim Aggera, Marka i Craiga. Widac to było bo nie mial kto w pierwszej polowie ciagnac gry. Choc gdy tylko LFC przewazalo dostawali kolejna brameczke.



