Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 09 wrz 2006, 16:02

Wynik kłamie :P bo z gry na 3:0 The Red's nie zasłużyli. Anglieski siłowy Everton - kontra - Europejski techniczny Liverpool :P I tak wyglądała gra - The Toffis wszystkie piłki na Andzeja i gra :] A błedy obrony Liverpoolu były jak prezenty dla Evertonu - dawno nie widziałem tak słabego meczu Carraghera - wraca po kontuzji ale mimo to poziim zawsze trzymał - Szkoda Risse :? kuźwa ale mu sie stope wygieła - nie nawidze takich obrazków :? Oby szybko wrócił do gry !

Liverpool cały czas grał piłka przez duet Sissoko - Xabi - gra sie ukłądała do 30 metra - dochodził do okazji i kontra i mamy 1:0 - i dalej grają grają sa blisko i mam 2:0 :roll: Jeden "mały" Dirk zrobił 3 razy wiecej niz długopis :wink: Pecha miał Steven 2 śmiało mógł sam strzelić - raz słupek raz zabrakło cm...

Everton zostawił wiecej zdrowia na bisku i wybrał ale wynik 3:0 kłamie - zwłaszcza ze bramka Andzeja na 3:0 to :shock: Pepe pomylił sporty to nie siatkówka :wink: wystawił mu ja jak na tacy :P Wczoraj Rafa pochwalił Reina i mówił że mu ufa a ten mu sie zrobił numer :wink:

Wróć do „Anglia”