Niggaz pisze:Wiem o tym, ale to bardziej Canizares biegł w stronę Torresa niż odwrotnie. Gdyby Santiago się tetralnie nie wywrócił na murawę to nic by z tego nie było.
Ale na powtórce wyraźnie było widać jak Santi chce go obiec i w ostatniej chwili Torres robi ruch w jego stronę. Choć zgadzam się, że pewnie gdyby bramkarz Ches nie znalazł się z własnej woli w pozycji horyzontalnej to kartki by pewnie nie było


