Ja rozumiem, że Kubicomania jakimś szczególnie pozytywnym zjawiskiem nie jest, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Wiedziałem, że pojawi się wielu 'znafców', ale nie spodziewałem się tego, że przybędzie też osób, którę będą lasnować się tym, że siedzą w F1 dłużej i na tej podstawie będą szydzić z innych


