FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 13 wrz 2006, 10:24

Zgodnie z moimi przedmeczowymi życzeniami przejechaliśmy się po Levskim w stosunku 5-0 8) Nie będzie więc okazji do napinki ze strony userów non-FCB :wink:
Od początku do końca mecz rozgrywany pod dyktando Barcy - kolejne gole przychodziły jakby naturalnie, bez większych trudności. Bardzo dobry kolejny występ Thurama, Eto'o i Dinho. W środku Iniesta przyćmił nawet samego Andersona Luisa de Souzę 8) Pozytywnie zaskoczyli Giuly i Motta. Puyol - 4 gol w karierze (chyba pierwszy strzelony nogą :lol: ). Gio i Haus poprawnie choć bez fajerwerków. W drugiej połowie pokazał się Gudi i miał okazję do zdobycia gola, ale uderzył za słabo. Ogólnie widać, że Ice Man czuję grę - ładnie zagrywał z klepki na małej przestrzeni, przepuszczał piłki zaskakując obrońców z Sofii - będzie z niego pożytek :wink:
Stroje z logo UNICEF prezentują się bardzo ładnie - wczoraj w TVP2 podczas skrótów spotkań jakiś sprytny komentator najpierw zauważył że Barca gra po raz pierwszy w historii z reklamą na koszulkach po czym szybko stwierdził że właściwie ciężko to nazwać reklamą :? Widać wyższe wykształcenie i staż w dziennikarstwie sportowym wcale nie gwarantują odpowiedniego poziomu intelektualnego. Tak trudno zrozumieć, że (wg wikipedii chociażby) "reklama jest formą płatną, tzn. reklamodawca płaci mediom za nadanie komunikatu reklamowego i ma nad tym komunikatem pełną kontrolę"... Tymczasem ani o zapłacie (to my dopłacamy jeszcze!), ani o pełnej kontroli nad komunikatem (Barca ma PRAWO a nie OBOWIĄZEK ozdabiania trykotów logo UNICEF-u) nie może w tym przypadku być mowy.
W Katalonii nikomu logo nie przeszkadza - jest to wręcz kolejny powód do dumy dla kibiców - za to wielu polskich cules jest szcerze oburzonych "zerwaniem z tradycją", "szarganiem świętości" czy nawet "zdradą". Może jestem dziwny, ale nie rozumiem :lol:

Wróć do „Hiszpania”