Właśnie chciałem ten wątek poruszyć. Kosztem Ballacka nie tylko było przesunięcie Lamparda na lewą pomoc ale to, że Joe Cole zasiadł na ławce...Dla mnie robi się za duży "młyn" i pewnie w oknie transferowym około 5 znanych zawodników Chelsea'y będzie albo szukało nowych pracodawców albo będą wypożyczani. Manchester United ma dobry pukładany i raczej żelazny skład więc o zgranie nie powinno być problemu.Juan pisze:A mnie po obejrzeniu meczu Chelsea w LM, bo przyznam się, że z Liverpoolem nie widziałem uderzyło jedno. Przesunięcie Lamparda do boku kosztem Ballacka, który wg mnie o wiele gorzej prowadzi grę od Lamparda. W tamtym roku przez Lamparda przechodziła większość piłek, zdaje się, że bbił rekord w liczbie minut na boisku, a teraz jest w cieniu Ballacka to on ma kreować grę. Wyglądało to kiepsko Lampard był cieniem samego siebie sprzed pół roku, a Ballack nic ciekawego nie pokazywał. Inna sprawa, że jak wyleczą się skrzydłowi to zabraknie miejsca dla jednego z nich, bo nie wyobrażam sobie, żeby Mourinho posadził świetnego ostatnio Essiena, czy Makelele, więc w pomocy zrobi się ciasno. Oczywiście zdrowa rywalizacja może wyjść na dobre, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że usadzony Robben czy Ballack po meczu LM będzie mówił "To nic, że siedziałem, grunt, że wygraliśmy, na mnie przyjdzie kolej w pucharach" - mogą być zgrzyty. Ogólnie nie ma co modlić się o zgrzyty u oponenta, ale mi się wydaje, że w tym roku Chelsea będzie słabsza niż rok temu. Za dużo gwiazdek przy czym Szewczenko prezentuje sie o wiele gorzej od Drogby, podobnie jak Ballack od Lamparda (mam tu na myśli tego z wiosny).



