Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post autor: PiDi » 21 wrz 2006, 8:22

No i nareszcie! Z Evertonem- bez bramki, z PSV- bez bramki, z Chelsea- bez bramki, a tu dwie i druga, która była naprawdę kozacka. Xabi już nie pierwszy raz potwierdził, że z dystansu ma kopa, co prawda to prawda- Harper nie zachował się conajmniej przyzwoicie, to on był współautorem bramki. Cieszy mnie dobra postawa Kuijta i ogólnie całego Liverpoolu, który nareszcie coś ugrywa, bo odzyskujemy nadzieje "na coś" w lidze. Ogólnie jeszcze jakiś bardzo "eksajted" nie jestem, ale się cieszę. Go, go The Reds! 8)

Wróć do „Anglia”