Liverpool zagral naprawde dobre spotkanie i jesli beda regularni to bedzie ciekawie. Swietny Kuyt, Sissoko, Xabi Alonso.Dziwi mnie na razie postawa Bellamy'ego, ktory niczym szczegolnym sie nie wyroznia, a w dodatku nie trafia z metra na pusta bramke.
Tottenham slabiutki.Para napastnikow Keane-Defoe nie stworzyla zadnej groznej sytuacji. Tainio, bezbarwny a Jenas wrecz sie skompromitowal.Nie wiem tylko czemu gral ten caly Ekotto a nie Lee Young-Pio



