Alkohole

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5755
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 777

Post autor: j1mmy » 23 wrz 2006, 23:23

fieldy pisze:ale jak człowiek jest spragniony, to nie mysli o odczepianiu dozownika Laughing
gdybym miał tu i teraz wymyślić na poczekaniu najgorszą wódkę jaką piłem - to bym nie potrafił.
Zależy czy bierzemy pod uwagę tylko wódki, które miały banderolke Very Happy czy wszytskie, bo to zmienia postać rzeczy.

jak was czytam panowie to sie nadziwic nie mogę , czasy kiedy piłem wódkę z gwinta dawno minely:) już nie to zdrowie. preferuję 50ką a jak mam wyjatkowo słaby dzien to jakiegos drinka ;] bardziej dla wprawienia w nastrój niż dla chęci pokazania co to nie ja :]

Wróć do „Hyde Park”